Zanim przejdziemy do następnych wierszy, zatrzymamy się chwilę wraz z Bożą Niewiastą na pustyni. Przeczytajmy dwie historie z życia proroka Eliasza, a potem zastanowimy się nad sensem tej ucieczki.
„I doszło go takie słowo Pana: Odejdź stąd, a udaj się na wschód i ukryj się nad potokiem Kerit, który wpływa od wschodu do Jordanu. Z potoku tego będziesz pił, a krukom nakazałem, aby cię tam żywiły.” 1 Król. 17:2-4
„Achab opowiedział Izebel wszystko, co uczynił Eliasz i jak kazał wybić mieczem wszystkich proroków Baala. Wtedy Izebel wyprawiła gońca do Eliasza z takim poselstwem: To niechaj uczynią bogowie i niechaj to sprawią, że jutro o tym czasie uczynię z twoim życiem to samo, co stało się z życiem każdego z nich. Zląkł się więc i ruszył w drogę, aby ocalić swoje życie, i przyszedł do Beer-Szeby, która należy do Judy, i tam pozostawił swojego sługę. Sam zaś poszedł na pustynię o jeden dzień drogi, a doszedłszy tam, usiadł pod krzakiem jałowca i życzył sobie śmierci, mówiąc: Dosyć już, Panie, weź życie moje, gdyż nie jestem lepszy niż moi ojcowie. Potem położył się i zasnął pod krzakiem jałowca. Lecz oto dotknął go anioł i rzekł do niego: Wstań, posil się! A gdy spojrzał, oto przy jego głowie leżał placek upieczony i dzban z wodą. Posilił się więc i znowu się położył. Lecz anioł przyszedł po raz drugi, dotknął go i rzekł: Wstań, posil się, gdyż masz daleką drogę przed sobą. Wstał więc i posiliwszy się, szedł w mocy tego posiłku czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do góry Bożej Choreb. I wszedł tam do pieczary, aby tam przenocować. Lecz oto doszło go słowo Pana tej treści: Co tu robisz, Eliaszu? A on odpowiedział: Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z tobą, poburzyli twoje ołtarze, a twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać. (…) A on odpowiedział: Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z tobą, twoje ołtarze poburzyli, a twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać (...) Zachowam w Izraelu jako resztkę siedem tysięcy, tych wszystkich, których kolana nie ugięły się przed Baalem, i tych wszystkich, których usta go nie całowały.” 1 Król. 19:1-10, 14,18
Ucieczka? Jaka ucieczka? To smok powinien uciec przed Niewiastą, a nie odwrotnie. Tym bardziej, że widzimy w apokaliptycznej Niewieście symbol Kościoła. Omawiając dziesiąty i jedenasty rozdział widzieliśmy, że konflikt sił Bożego Przeciwnika a ludem Bożym był walką nierówną. Raz jedna strona atakowała, raz druga odnosiła zwycięstwo. Dwaj Świadkowie ponieśli pozorną porażkę, a nawet śmierć. Przypominało to przeciąganie liny. Teraz widzimy, że ktoś kto pochodzi od Boga musi uciekać na pustynię. Kilka dni temu pisałem o nierównej z pozoru walce i dzisiaj powtórzę tę myśl. Jesteśmy żołnierzami, trwa walka, prawdopodobnie jest to walka o "święte miasto" miejsca uświęcone przez obecność Chrystusa w Jego Kościele. Mogą to być zbory, miasta, a nawet rodziny. Raz jest zwycięstwo, a po nim przychodzi pozorna porażka, zwycięstwo i ponownie pozorna porażka, a nawet chwilowa śmierć (unicestwienie), to przypomina przeciąganie liny... niby równe siły ale… Niewiasta ucieka na pustkowie, Teraz inicjatywa, szala zwycięstwa przechyla się na stronę nieprzyjaciela Boga. Jak to jest możliwe ? Dzisiaj wielu biblijnie wierzących Braci i Sióstr na całym świecie jest dokładnie w tym miejscu. Składają świadectwo o Jezusie, podejmują się boju o wiarę, i różnie bywa, są zwycięstwa i są też srogie porażki, zdarza się pustynia. Tak jak z przeciąganiem liny, rano zwycięstwo jest metr po naszej stronie, a już wieczorem o metr przegrywamy. Jednak walcz do końca, bo ostateczne zwycięstwo należy do Pana. A kiedy Bóg pośle Ciebie na pustynię, gdy będziesz z powodu swoich przekonań opartych na Bożym Słowie, wykluczony i odizolowany, nie załamuj się, Bóg zapewni Tobie pożywienie na pustyni. Boży kelnerzy już tam czekają.
W poprzednim komentarzu napisałem, że ludzie Boży w Biblii, prorocy, apostołowie doświadczali swojej pustyni. My także wiele razy doświadczamy pustyni w naszym życiu. Czy wtedy Bóg nas opuszcza? Przenigdy, wtedy doświadczamy najgłębszej relacji z Bogiem i jesteśmy w cudowny sposób posilani przez Niego. Ucieczka, odwrót nie zawsze oznacza rezygnację, to nie jest tchórzliwa ucieczka z pola bitwy, to jest ucieczka strategiczna, wpisana w scenariusz ostatecznego zwycięstwa. Czytamy, że Bóg sam przygotowuje odpowiednie miejsce ucieczki. Pan Jezus w swoich zapowiedziach trudnych czasów mówił też o ucieczce.
„Gdy tedy ujrzycie ohydę spustoszenia, stojącą tam, gdzie stać nie powinna - kto czyta, niech uważa - wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry.” Mar. 13:14
„A gdy was prześladować będą w jednym mieście, uciekajcie do drugiego; zaprawdę powiadam wam: Zanim zdążycie obejść miasta Izraela, Syn Człowieczy przyjdzie.” Mat. 10:23
„Wtedy mieszkańcy Judei niech uciekają w góry, a ci, którzy są w obrębie miasta, niech wyjdą z niego, a mieszkańcy wsi niech nie wchodzą do niego.” Łuk. 21:21
William Barclay w swoim komentarzu zamieścił ciekawą informację historyczną dotyczącą tamtych czasów;
"1. W czasach Antiocha Epifanesa, gdy za przestrzeganie zakonu i czczenie prawdziwego Boga groziła śmierć, „wielu, którzy szukali tego, co sprawiedliwe i słuszne, udało się na pustynię i tam przebywało” (1 Mach 2,29).
2. W 70 roku n.e. Jerozolima została zburzona przez Rzymian. Lata poprzedzające ten rok były latami wielkiego rozlewu krwi i powszechnego powstania, dlatego każdy myślący człowiek mógł przewidzieć, czym się to wszystko skończy. Euzebiusz, historyk chrześcijański, powiada, że przed samą katastrofą chrześcijanie jerozolimscy zostali ostrzeżeni przez autorytatywne objawienie, by opuścili Jerozolimę i przez Jordan udali się do Perei, i zamieszkali tam w mieście zwanym Pella (Euzebiusz: Historia kościelna 3,5). Właściwie jest to nawiązanie do słów Jezusa odnoszących się do czasów ostatecznych. Gdy uczniowie ujrzą ohydę spustoszenia, powinni uciekać w góry (Mk 13,14) i tak właśnie postąpili.
H. B. Swete znowu widzi w tym coś symbolicznego. Kościół musi uciekać na pustynię, a pustynią była samotnia. Życie pierwotnych chrześcijan było życiem w samotności, gdyż byli oni odizolowani od pogańskiego świata. Są chwile, gdy świadectwo chrześcijańskie jest głosem rozlegającym się na pustyni – jednak i w ludzkiej samotności jest boskie pocieszenie. Tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni znowu jest typowym okresem ucisku i nieszczęścia."
Ten tekst, Objawienie 11:6, przypomina nam, że nigdy świat i jego obecny system wartości nie będzie przyjazny dla kościoła, że nadal jesteśmy w pustynnym, nieprzyjaznym miejscu, a nasza Ojczyzna jest w Niebie.
„Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi. Bo ci, którzy tak mówią, okazują, że ojczyzny szukają.” Hebr. 11:13-14
„A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.” Filip. 4:19
Objawienie - Apokalipsa MP3
niedziela, 15 czerwca 2014
piątek, 13 czerwca 2014
Rozdział 12:6
6. I uciekła niewiasta na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez
Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. BW
A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. BT
I uciekła Kobieta na pustkowie, gdzie ma tam miejsce przygotowane przez Boga, aby ją tam karmiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. NP
Siedmiogłowy diabeł z nienawiścią patrzy na kobietę, jest gotowy pożreć każde jej dziecko. Siedem głów wpatruje się w nią i oblizuje na myśl o łakomym kąsku. Niewiasta musi uciec na pustynię. Niewiasta przedstawia kościół. Trzymam się dalej tego założenia. Po zrodzeniu w bólach pierwszego „pierworodnego” kościoła, kobieta jest zmuszona uciec. Przyszły mi na myśl czasy Konstantyna kiedy to kościół z prześladowanego, stał się kościołem prześladującym. Połączył się z władzą świecką, wymieszał z religia pogańską i stał się systemem politycznym. Prawdziwy kościół musiał uciec na pustynię, w odosobnienie. Kościół ten jest nazywany kościołem pielgrzymującym . I przebywał na niej 1260 dni. Niektórzy zamieniają dzień za rok, co daje 1260 lat, co prowadzi do czasów Wielkiej Reformacji. Przy tej okazji zastanawiam się, jak w widzeniu Jan widział liczby, raz 1260 dni, raz 3,5 roku innym razem czas, czasy i pół czasu. Czy były na czymś zapisane, czy słyszał głos narratora ? Co dla Jana oznaczały te liczby ?
Pustynia, z greckiego ερημον (erēmon) pustkowie, to ważny okres w życiu wielu bohaterów w Biblii. Mojżesz miał swoją pustynię, cały naród wybrany, jedno pokolenie żyło na pustyni, potem Dawid, Eliasz, sam Jezus i Paweł. Pustkowie w ich życiu było miejscem szczególnym. Na pustyni, na pustkowiu, na Patmos znalazł się też nasz Brat Jan. Jest tam sam, a jednak jest obficie karmiony przez Boga.
W liście do Hebrajczyków 11:37-38 czytamy o prorokach, że; „Byli kamienowani, paleni, przerzynani piłą, zabijani mieczem, błąkali się w owczych i kozich skórach, wyzuci ze wszystkiego, uciskani, poniewierani; Ci, których świat nie był godny, tułali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi.”
Dawid, gdy był na pustyni judzkiej napisał; „Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.” Ps. 63:1-2
O Jezusie czytamy, że będąc „pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i był wodzony w mocy Ducha po pustyni,” Łuk. 4:1
Również Paweł Apostoł, wspomina, że po swoim nawróceniu był na pustyni w Arabii trzy lata, dzisiaj się o tym nie głosi. Dzisiaj ważne są tłumy i sukcesy, nie ma czasu na pustynię. Paweł pisze, „Ani też nie udałem się do Jerozolimy do tych, którzy przede mną byli apostołami, ale poszedłem do Arabii, po czym znowu wróciłem do Damaszku. Potem, po trzech latach, poszedłem do Jerozolimy, żeby się zapoznać z Kefasem, i przebywałem u niego dni piętnaście; Gal. 1:17-18
Chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami pastora Clendennena na temat pustyni w naszym duchowym życiu.
„Dlatego nie bądźcie zdziwieni, że przechodzicie i będziecie przez to przechodzić. Jest to konieczne, jeżeli mamy być oczyszczeni. Pustynia nie jest oddalona o tysiące kilometrów od twojej drogi, ale jest przed tobą. To ludzka teologia mówi, że możesz deptać nogami po wężu. Spotkasz go na twojej drodze. Tylko w takich pokusach stabilizuje się charakter. Bóg powiedział, „Gdybyście się sami osądzali, nie bylibyście sądzeni.” To wielka prawda! To wyjaśnia, dlaczego wy i ja, jako chrześcijanie, musimy przechodzić przez ogień. Istnieje nauczanie taniej łaski, że wszelkie trudności w życiu pochodzą od diabła i Bóg nie ma z twoimi doświadczeniami nic wspólnego. Musicie to odrzucić. Nigdy nie poznacie siebie, jeżeli Bóg nie zezwoli diabłu, by was pociągnął. Nigdy nie poznacie, jakie ogniwo łańcucha jest najsłabsze, póki go nie naciągniecie. Nie będziecie wiedzieć, jak siebie osądzać, póki siebie nie poznacie. Nie poznacie siebie, aż stawicie czoła pokusom, o których mówimy. "
„Taki też jest cel naszej wędrówki. Ta twarda ewangelia przygotuje cię, byś mógł stawić czoła diabłu. Pustynia nie jest oddalona o tysiąc mil. Jest bezpośrednio przed tobą. Musisz przez nią przejść i stawić czoła nieprzyjacielowi. To jest dopiero przygotowywanie, by się przekonać, czy jesteś godzien być częścią Oblubienicy. W tym przygotowywaniu testowane jest każde nastawienie serca. Jezus powiedział: „Jeżeli ktoś z was nie wyrzeknie się wszystkiego, nie może być Moim uczniem”. Jeżeli masz cokolwiek w życiu, z czego nie chcesz zrezygnować dla Pana Jezusa, to nie możesz i nie będziesz częścią tej Oblubienicy. Kiedy Bóg mówi, naśladuj Mnie, patrzymy na te słowa i wygląda na to, że jeżeli będziemy Go naśladować, to doprowadzi do samozniszczenia. Na zewnątrz wygląda to, jak droga na pustynię, by ulec zniszczeniu, ale pamiętajcie, że pustynia jest doświadczeniem, a nie zniszczeniem. Jeżeli przechodzisz przez powódź i ogień, a chodzisz z Bogiem, to nie jest dla zniszczenia, ale dla doświadczenia."
Pozostaje nam liczba 1260 dni . Ta liczba i jej zamiana w 42 miesiące, 3,5 roku i czas, czasy i pół czasu w Objawieniu 12:14 nadal nie daje mi spokoju, jest wiele spekulatywnych hipotez na jej temat, na dzień dzisiejszy pozostawię te liczby ku pamięci do dalszego zastanowienia się.Choć rysuje się pewien obraz, wrócę do tej sprawy przy okazji Objawienia 12:14 i 13:5
42 miesiące [11:2; 13,5,] = 3,5 roku [12:14; Dan.7:25; Dan.; 12:7] = 1260 dni [11:3; 12:6]; 1290 dni [Dan. 12:11]
Zastanawiam się czy na tej pustyni, nasza Niewiasta spotka się z inną kobietą...
"I zaniósł mnie w duchu na pustynię. I widziałem kobietę siedzącą na czerwonym jak szkarłat zwierzęciu, pełnym bluźnierczych imion, mającym siedem głów i dziesięć rogów." Obj. 17:3
A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. BT
I uciekła Kobieta na pustkowie, gdzie ma tam miejsce przygotowane przez Boga, aby ją tam karmiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. NP
Siedmiogłowy diabeł z nienawiścią patrzy na kobietę, jest gotowy pożreć każde jej dziecko. Siedem głów wpatruje się w nią i oblizuje na myśl o łakomym kąsku. Niewiasta musi uciec na pustynię. Niewiasta przedstawia kościół. Trzymam się dalej tego założenia. Po zrodzeniu w bólach pierwszego „pierworodnego” kościoła, kobieta jest zmuszona uciec. Przyszły mi na myśl czasy Konstantyna kiedy to kościół z prześladowanego, stał się kościołem prześladującym. Połączył się z władzą świecką, wymieszał z religia pogańską i stał się systemem politycznym. Prawdziwy kościół musiał uciec na pustynię, w odosobnienie. Kościół ten jest nazywany kościołem pielgrzymującym . I przebywał na niej 1260 dni. Niektórzy zamieniają dzień za rok, co daje 1260 lat, co prowadzi do czasów Wielkiej Reformacji. Przy tej okazji zastanawiam się, jak w widzeniu Jan widział liczby, raz 1260 dni, raz 3,5 roku innym razem czas, czasy i pół czasu. Czy były na czymś zapisane, czy słyszał głos narratora ? Co dla Jana oznaczały te liczby ?
Pustynia, z greckiego ερημον (erēmon) pustkowie, to ważny okres w życiu wielu bohaterów w Biblii. Mojżesz miał swoją pustynię, cały naród wybrany, jedno pokolenie żyło na pustyni, potem Dawid, Eliasz, sam Jezus i Paweł. Pustkowie w ich życiu było miejscem szczególnym. Na pustyni, na pustkowiu, na Patmos znalazł się też nasz Brat Jan. Jest tam sam, a jednak jest obficie karmiony przez Boga.
W liście do Hebrajczyków 11:37-38 czytamy o prorokach, że; „Byli kamienowani, paleni, przerzynani piłą, zabijani mieczem, błąkali się w owczych i kozich skórach, wyzuci ze wszystkiego, uciskani, poniewierani; Ci, których świat nie był godny, tułali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi.”
Dawid, gdy był na pustyni judzkiej napisał; „Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.” Ps. 63:1-2
O Jezusie czytamy, że będąc „pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i był wodzony w mocy Ducha po pustyni,” Łuk. 4:1
Również Paweł Apostoł, wspomina, że po swoim nawróceniu był na pustyni w Arabii trzy lata, dzisiaj się o tym nie głosi. Dzisiaj ważne są tłumy i sukcesy, nie ma czasu na pustynię. Paweł pisze, „Ani też nie udałem się do Jerozolimy do tych, którzy przede mną byli apostołami, ale poszedłem do Arabii, po czym znowu wróciłem do Damaszku. Potem, po trzech latach, poszedłem do Jerozolimy, żeby się zapoznać z Kefasem, i przebywałem u niego dni piętnaście; Gal. 1:17-18
Chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami pastora Clendennena na temat pustyni w naszym duchowym życiu.
„Dlatego nie bądźcie zdziwieni, że przechodzicie i będziecie przez to przechodzić. Jest to konieczne, jeżeli mamy być oczyszczeni. Pustynia nie jest oddalona o tysiące kilometrów od twojej drogi, ale jest przed tobą. To ludzka teologia mówi, że możesz deptać nogami po wężu. Spotkasz go na twojej drodze. Tylko w takich pokusach stabilizuje się charakter. Bóg powiedział, „Gdybyście się sami osądzali, nie bylibyście sądzeni.” To wielka prawda! To wyjaśnia, dlaczego wy i ja, jako chrześcijanie, musimy przechodzić przez ogień. Istnieje nauczanie taniej łaski, że wszelkie trudności w życiu pochodzą od diabła i Bóg nie ma z twoimi doświadczeniami nic wspólnego. Musicie to odrzucić. Nigdy nie poznacie siebie, jeżeli Bóg nie zezwoli diabłu, by was pociągnął. Nigdy nie poznacie, jakie ogniwo łańcucha jest najsłabsze, póki go nie naciągniecie. Nie będziecie wiedzieć, jak siebie osądzać, póki siebie nie poznacie. Nie poznacie siebie, aż stawicie czoła pokusom, o których mówimy. "
„Taki też jest cel naszej wędrówki. Ta twarda ewangelia przygotuje cię, byś mógł stawić czoła diabłu. Pustynia nie jest oddalona o tysiąc mil. Jest bezpośrednio przed tobą. Musisz przez nią przejść i stawić czoła nieprzyjacielowi. To jest dopiero przygotowywanie, by się przekonać, czy jesteś godzien być częścią Oblubienicy. W tym przygotowywaniu testowane jest każde nastawienie serca. Jezus powiedział: „Jeżeli ktoś z was nie wyrzeknie się wszystkiego, nie może być Moim uczniem”. Jeżeli masz cokolwiek w życiu, z czego nie chcesz zrezygnować dla Pana Jezusa, to nie możesz i nie będziesz częścią tej Oblubienicy. Kiedy Bóg mówi, naśladuj Mnie, patrzymy na te słowa i wygląda na to, że jeżeli będziemy Go naśladować, to doprowadzi do samozniszczenia. Na zewnątrz wygląda to, jak droga na pustynię, by ulec zniszczeniu, ale pamiętajcie, że pustynia jest doświadczeniem, a nie zniszczeniem. Jeżeli przechodzisz przez powódź i ogień, a chodzisz z Bogiem, to nie jest dla zniszczenia, ale dla doświadczenia."
Pozostaje nam liczba 1260 dni . Ta liczba i jej zamiana w 42 miesiące, 3,5 roku i czas, czasy i pół czasu w Objawieniu 12:14 nadal nie daje mi spokoju, jest wiele spekulatywnych hipotez na jej temat, na dzień dzisiejszy pozostawię te liczby ku pamięci do dalszego zastanowienia się.Choć rysuje się pewien obraz, wrócę do tej sprawy przy okazji Objawienia 12:14 i 13:5
42 miesiące [11:2; 13,5,] = 3,5 roku [12:14; Dan.7:25; Dan.; 12:7] = 1260 dni [11:3; 12:6]; 1290 dni [Dan. 12:11]
Zastanawiam się czy na tej pustyni, nasza Niewiasta spotka się z inną kobietą...
"I zaniósł mnie w duchu na pustynię. I widziałem kobietę siedzącą na czerwonym jak szkarłat zwierzęciu, pełnym bluźnierczych imion, mającym siedem głów i dziesięć rogów." Obj. 17:3
czwartek, 12 czerwca 2014
Rozdział 12:4b,5
12:4b,5. I
stanął smok przed niewiastą, która miała porodzić, aby, skoro tylko porodzi,
pożreć jej dziecię. I porodziła syna, chłopczyka, który rządzić będzie
wszystkimi narodami laską żelazną; dziecię jej zostało porwane do Boga i do
jego tronu. BW
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. BT
Smok stanął przed Kobietą, która miała urodzić, aby - gdy urodzi - pożreć jej dziecko. I urodziła Syna, Mężczyznę, który wszystkie narody ma paść żelazną laską, a jej Dziecko zostało porwane do Boga i do Jego tronu. NP
Przypomnijmy sobie co o lasce żelaznej czytaliśmy już w Objawieniu. To jest ważny fragment, aby zrozumieć dzisiejszy werset. „Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami, I będzie rządził nimi laską żelazną, i będą jak skruszone naczynia gliniane. Taką władzę i Ja otrzymałem od Ojca mojego; dam mu też gwiazdę poranną. Obj. 2:26-28
Czytamy tutaj, że nie tylko Jezus będzie rządził laską żelazną, ale też kościół, taką obietnicę dał Pan zborowi wierzących w Tiatyrze. Tak jak napisałem wcześniej, Niewiasta przedstawia kościół, a dziecko - Mężczyzna, (υιον αρρενα (arrena hyion) syna mężczyznę), z męską odwagą, idące w bój jako zwycięski bojownik, przedstawia pierwsze pokolenie chrześcijan, rodzone w wielkich bólach i porwane raptownie do Nieba. Wielu chrześcijan było, a nawet jest i obecnie, zabijanych tego samego dnia w którym mają chrzest.
Zdecydowana większość
komentatorów widzi tutaj Marię, lub Izrael, czasami Kościół rodzący Jezusa. Jest jednak
kilka drobnych elementów, które nie do końca pasują do narodzin i życia Pana
Jezusa. Zadaję sobie pytanie, czy fizyczny poród Zbawiciela był aż tak bolesny ? Ewangelie nic o tym nie
piszą. Po prostu jest lakoniczna informacja „nadszedł czas i porodziła”. Kolejna
rzecz jest taka, w tym opisie mamy narodzenie i porwanie do Nieba. Zakładając, że jest
to wniebowstąpienie, powstaje kolejne pytanie, a gdzie podziała się tak istotna
śmierć na Golgocie i Zmartwychwstanie? Czy po zmartwychwstaniu, smok nadal chciał pożreć Jezusa ? Myślę, że nie. Przecież ten smok, po
zwycięskim zmartwychwstaniu Jezusa, w żaden sposób nie zagrażał Mu i Jezus nie
musiał się raptownie ewakuować z ziemi. Tutaj czytamy, ze dziecko zostało ηρπασθη
(hērpasthē) porwane. Natomiast Pan Jezus wstąpił do Nieba jako już jako dorosły mężczyzna.
Bóle porodowe Niewiasty wskazują raczej na ciężkie prześladowanie kościoła w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. To jest symbol ucisku, presji, niewoli. Trwoga zmieszana z nadzieją. Widzimy ten obraz głównie w proroctwach Starego Testamentu.
Smok, czyli wąż
starodawny, diabeł ma nadal moc (rogi), jakąś władzę (korony), jest inteligentny
i zapewne mądry (siedem głów). To wszystko co posiada, cały ten arsenał,
wiekowe doświadczenie chce i dzisiaj użyć przeciwko kościołowi, przeciwko Tobie
i mnie. On nadal stoi naprzeciw nas i patrzy, szuka sposobu aby nas pochłonąć, καταφαγη (katafagē) pożreć. Pożerać coś to nie jest
powolne smakowanie czegoś, kulturalne zachowanie się przy stole. W tym słowie jest
dynamika. Lecz zamiast pożarcia jest porwanie do Nieba. Nie powolne wstąpienie,
lecz raptowne. Tu też sytuacja zmienia się dynamicznie.
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. BT
Smok stanął przed Kobietą, która miała urodzić, aby - gdy urodzi - pożreć jej dziecko. I urodziła Syna, Mężczyznę, który wszystkie narody ma paść żelazną laską, a jej Dziecko zostało porwane do Boga i do Jego tronu. NP
Przypomnijmy sobie co o lasce żelaznej czytaliśmy już w Objawieniu. To jest ważny fragment, aby zrozumieć dzisiejszy werset. „Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami, I będzie rządził nimi laską żelazną, i będą jak skruszone naczynia gliniane. Taką władzę i Ja otrzymałem od Ojca mojego; dam mu też gwiazdę poranną. Obj. 2:26-28
Bóle porodowe Niewiasty wskazują raczej na ciężkie prześladowanie kościoła w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. To jest symbol ucisku, presji, niewoli. Trwoga zmieszana z nadzieją. Widzimy ten obraz głównie w proroctwach Starego Testamentu.
„Dlatego
wszystkie ręce opadają, topnieją wszystkie serca ludzkie. Oni truchleją... ogarniają ich męki i boleści,
wiją się z bólu jak ta, która rodzi; jeden na drugiego patrzy z osłupieniem,
oblicza ich są w płomieniach.” Iz 13:7-8; 21,3.4; „Jak brzemienna, bliska chwili
rodzenia wije się, krzyczy w bólach porodu, takimi myśmy się stali przed Tobą,
o Panie! Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu,
jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło
mieszkańców na świecie.” Iz 26:17-18; “Łuk i miecz trzymają w ręku, są okrutni
i bez litości. Ich wrzawa jest jak szum morza, i dosiadają koni, gotowi jak
jeden mąż do walki przeciw tobie, Córo Syjonu! Usłyszeliśmy wieść o nich - ręce
nam opadły, lęk nas ogarnął i ból, niby rodzącą kobietę. Nie wychodźcie na pole
ani nie chodźcie po drodze, bo miecz nieprzyjaciela [grozi], trwoga ze wszech
stron.” Jr 6:23-25; „To mówi Pan: Usłyszeliśmy krzyk bolesny trwogi, a nie
pokoju. Pytajcie się i patrzcie: Czy mężczyzna może rodzić? Dlaczego widzę
wszystkich mężczyzn z rękami na biodrach jak u rodzącej kobiety? Każda twarz
powlekła się bladością. Ach, jak wielki to dzień, nie ma on równego sobie!
Będzie on czasem ucisku Jakuba, a jednak on zostanie zeń wybawiony!” Jr 30:5-7;
„Czemu teraz tak szlochasz? Czy nie ma króla u ciebie albo zginęli twoi
doradcy, że chwycił cię ból jak rodzącą? Wij się z bólu i jęcz jak rodząca, Córo
Syjonu, bo teraz musisz wyjść z miasta i w polu zamieszkać. Pójdziesz aż do
Babilonu, tam będziesz ocalona, tam cię odkupi Pan z ręki twych nieprzyjaciół.”
Mich. 4:9-10
„Sami
bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: Pokój i
bezpieczeństwo - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na
brzemienną, i nie ujdą.” 1 Tes 5:2-3
„Bądźcie
trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając
kogo pożreć.” 1 Piotr 5:8 BT
środa, 11 czerwca 2014
Rozdział 12:3,4a
Oto wielki ognisty smok…
3,4a. I ukazał się drugi znak na niebie: Oto ogromny rudy smok, mający siedem głów i dziesięć rogów, a na jego głowach siedem diademów; A ogon jego zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię. BW
I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów - i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię BT
Następnie został na niebie pokazany inny znak: Oto wielki ognisty smok, ma siedem głów, dziesięć rogów na jego głowach siedem diademów; jego ogon zmiótł trzecią część gwiazd nieba i zrzucił je na ziemię. NP
A ogon jego ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemię. BG
Przeczytajmy jeszcze tekst z księgi Daniela „Potem spojrzałem i w widzeniu nocnym pojawiło się czwarte zwierzę, straszne i groźne, i nadzwyczaj silne; miało ono potężne żelazne zęby: pożerało i miażdżyło, a co pozostało, deptało swoimi nogami, było ono inne aniżeli wszystkie poprzednie zwierzęta, a miało dziesięć rogów. Ja, Daniel, byłem zaniepokojony w duchu z tego powodu, a to co widziałem, przestraszyło mnie. Przystąpiłem do jednego z tych, którzy tam stali, i prosiłem go o wiarygodne wyjaśnienie tego wszystkiego. I odpowiedział, i dał mi wykład wydarzeń. (...) Wtedy zapragnąłem dowiedzieć się prawdy o czwartym zwierzęciu, które było inne niż wszystkie inne, straszne nad miarę, z żelaznymi zębami i miedzianymi pazurami, pożerało i miażdżyło, a to co pozostało, deptało nogami, I o dziesięciu rogach na jego głowie, i o innym rogu, który wyszedł i przed którym trzy z nich wypadły, o rogu, który miał oczy i usta, które mówiły zuchwale, i który wyglądał na większy niż inne. A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze świętymi i przemógł ich, (...) A dziesięć rogów znaczy, że z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów. I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu.” Dan. 7:7, 15-16,19-21;24-25
Jan zobaczył jeszcze inny znak. Tym razem wielkość znaku nie jest podkreślona. Ale mamy słówko 'oto'. Oto, to spójnik wskazujący, kierujący uwagę na kogoś ważnego, na coś szczególnego, wyjątkowego; wzmacniający dany element wypowiedzi. Oto, pojawia się δρακων (Drakon) smok, siedmiogłowy smok. Zwróćcie na niego baczną uwagę. Trochę to przypomina starożytną legendę. Jan zobaczył jakiegoś potwora, chciał go opisać jak najlepiej, więc przyrównał tę postać do mitycznego smoka, dragona.
Kolor krwisto, ognisto czerwony symbolizuje krew ofiar i niszczycielskie płomienie ognia. Smok płonie, jest groźny, agresywny i niebezpieczny. Ma siedem głów. Pierwsza moja myśl jaka mi przyszła do głowy to parafraza znanego przysłowia. Co siedem głów, to nie jedna. Diabeł to bardzo inteligentna, przebiegła i mądra postać. Często o tym zapominamy. Głowy mają na sobie korony, nie wieńce, ale διαδηματα (diadēmata) diademy. To głowy które rządzą. Są niby niezależne, ale łączy ich jedno serce, jeden krwiobieg, jeden cel. Siedmiu władców, Siedmiogród na czterech łapach. Pomiędzy tymi głowami dziesięć rogów. Róg symbolizuje moc, autorytet, siłę, władzę, panowanie. Dziesięć rogów to może być dziesięć królestw, dziesięciu władców będących pod wpływami smoka. To też może być dziesięć ideologii, wrogich Bogu i agresywnie atakujących Kościół. Pamiętamy, że Baranek niby zabity też ma rogi; "a miał siedem rogów" Obj. 5:6,7 Władza kontra władza. My jednak wiemy kto zwycięży.
Smok to mityczny groźny wąż skrzydlaty, w wierzeniach ludowych: skrzydlaty potwór, często wielogłowy, mający szpony i potężny ogon, groźne zwierzę podobne do wielkiej jaszczurki. Wiesław Boryś w „Słowniku etymologicznym języka polskiego” podaje, że „smok” jest słowem ogólnosłowiańskim: czeski zmok, słowacki zmok/zmak, staro-cerkiewno-słowiańskie smokъ itd. Prasłowiańskie smokъ to istota mityczna pod postacią latającego gada lub pod postacią ludzką. Gdyby słowo smok wywodzić od prasłowiańskiego sъmъkъ, można by łączyć to słowo z czasownikiem (prze)smyknąć się, przejść, przesunąć się, przedostać się gdzieś, przez coś zwinnie, szybko. Ciekawa myśl. Ukradkiem przemknąć się, prześlizgnąć się, jest tutaj jakiś związek ze smokiem. Dzisiejsza strategia diabła jest właśnie taka, cicho, zwinnie, niepostrzeżenie przedostać się do serc ludzi, do społeczności, do kościoła. Diabeł jest nadal zainteresowany "pożarciem" owoców kościoła.
W Starym Testamencie mamy też mowę o kilku smokach. Występują one pod nazwą; Lewiatan, Rahab i tannim. Były to w mitologii mezopotamskiej zbuntowane bóstwa podczas trwania chaosu. Smoki były symbolem potęg politycznych, często tych będących w opozycji do prawowiernej władzy. Poniżej wypisałem wersety w Starym Testamencie, gdzie w tłumaczeniu na język grecki, w Septuagincie, użyto słowa smok (dragon).
„Gdy faraon powie wam: Wykażcie się jakim cudem, powiesz do Aarona: Weź laskę swoją i rzuć ją przed faraonem, a zamieni się w węża.” 2 Moj. 7:9; „Czy jestem morzem lub smokiem głębiny, żeś straże przy mnie postawił?” Joba 7:12 BT; „Oto morze wielkie, długie i szerokie, a w nim jest bez liku żyjątek i zwierząt wielkich i małych. Tamtędy wędrują okręty, i Lewiatan, którego stworzyłeś na to, aby w nim igrał.” PS. 104:25-26 BT; „Tyś rozbił głowę Lewiatana, Oddałeś go na żer zwierzętom pustyni.” Ps. 74:14; „W owym dniu ukarze Pan swoim twardym, wielkim i mocnym mieczem Lewiatana, zwinnego węża Lewiatana, węża skręconego, i zabije smoka morskiego.” Izaj. 27:1; „Pożarł mnie i wyniszczył Nabuchodonozor, król babiloński, następnie porzucił jak puste naczynie. Niby smok (potwór BW) mnie pochłonął, wypełnił swe wnętrzności moimi rozkoszami, wypędził mnie.” Jr 51:34 BT; „Przemów i powiedz: Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko tobie, faraonie, królu Egiptu, ty wielki smoku, który się wylegujesz pomiędzy odnogami Nilu, który mówisz: Mój jest Nil, ja go zrobiłem.” Ezech. 29:3; „Synu człowieczy, zanuć pieśń żałobną nad faraonem, królem egipskim i powiedz do niego: Do młodego lwa wśród narodów przyrównywano ciebie, a byłeś przecież podobny raczej do potwora w wodach morskich; burzyłeś wody swoim ryjem, mąciłeś wody swoimi odnóżami i dreptałeś wokoło w ich falach.” Ezech. 32:2 Natomiast u proroka Izajasza 51:9, jest mowa o Rahabie, hebrajskim odpowiedniku Smoka Wawelskiego.
"Przebudź się, przebudź! Przyoblecz się w moc, o ramię Pańskie! Przebudź się, jak za dni minionych, w czasie zamierzchłych pokoleń. Czyżeś nie Ty poćwiartowało Rahaba, przebiło Smoka?" BT
Dalej mamy napisane w Biblii Gdańskiej, że „ogon jego συρει (syrei) ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemię.” Gwiazdy symbolizują aniołów. Diabeł podczas buntu pociągnął za sobą jedną trzecią aniołów. To była wielka rebelia. Diabeł nadal ogonem swoim wlecze za sobą wiele zbuntowanych przeciwko Bogu istnień ludzkich. Jego misja trwa nadal, tyle że przeniósł się z nieba na ziemię. Bądźmy ostrożni i czujni.
"Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd;" Piotr. 2:4; "Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;" Judy 1:6
"Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." Jan. 8:44
Konkluzja. Księga Objawienia ma jeszcze jeden ważny cel. Demaskuje diabła, jego ideologię, cele i sposób działania. Widzimy, że jest zainteresowany kościołem. Z całą mocą, inteligencją i siłą walczy z Oblubienicą Chrystusa. Diabeł przez wieki z niepozornego węża zamienił się potwora, w żądnego władzy smoka o siedmiu głowach. Jego królestwo, myśl polityczna zdążyła się mocno rozwinąć.
"O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści." Izaj. 14:12-15
"Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie." 1 Jan. 3:8
3,4a. I ukazał się drugi znak na niebie: Oto ogromny rudy smok, mający siedem głów i dziesięć rogów, a na jego głowach siedem diademów; A ogon jego zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię. BW
I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów - i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię BT
Następnie został na niebie pokazany inny znak: Oto wielki ognisty smok, ma siedem głów, dziesięć rogów na jego głowach siedem diademów; jego ogon zmiótł trzecią część gwiazd nieba i zrzucił je na ziemię. NP
A ogon jego ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemię. BG
Przeczytajmy jeszcze tekst z księgi Daniela „Potem spojrzałem i w widzeniu nocnym pojawiło się czwarte zwierzę, straszne i groźne, i nadzwyczaj silne; miało ono potężne żelazne zęby: pożerało i miażdżyło, a co pozostało, deptało swoimi nogami, było ono inne aniżeli wszystkie poprzednie zwierzęta, a miało dziesięć rogów. Ja, Daniel, byłem zaniepokojony w duchu z tego powodu, a to co widziałem, przestraszyło mnie. Przystąpiłem do jednego z tych, którzy tam stali, i prosiłem go o wiarygodne wyjaśnienie tego wszystkiego. I odpowiedział, i dał mi wykład wydarzeń. (...) Wtedy zapragnąłem dowiedzieć się prawdy o czwartym zwierzęciu, które było inne niż wszystkie inne, straszne nad miarę, z żelaznymi zębami i miedzianymi pazurami, pożerało i miażdżyło, a to co pozostało, deptało nogami, I o dziesięciu rogach na jego głowie, i o innym rogu, który wyszedł i przed którym trzy z nich wypadły, o rogu, który miał oczy i usta, które mówiły zuchwale, i który wyglądał na większy niż inne. A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze świętymi i przemógł ich, (...) A dziesięć rogów znaczy, że z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów. I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu.” Dan. 7:7, 15-16,19-21;24-25
Jan zobaczył jeszcze inny znak. Tym razem wielkość znaku nie jest podkreślona. Ale mamy słówko 'oto'. Oto, to spójnik wskazujący, kierujący uwagę na kogoś ważnego, na coś szczególnego, wyjątkowego; wzmacniający dany element wypowiedzi. Oto, pojawia się δρακων (Drakon) smok, siedmiogłowy smok. Zwróćcie na niego baczną uwagę. Trochę to przypomina starożytną legendę. Jan zobaczył jakiegoś potwora, chciał go opisać jak najlepiej, więc przyrównał tę postać do mitycznego smoka, dragona.
Kolor krwisto, ognisto czerwony symbolizuje krew ofiar i niszczycielskie płomienie ognia. Smok płonie, jest groźny, agresywny i niebezpieczny. Ma siedem głów. Pierwsza moja myśl jaka mi przyszła do głowy to parafraza znanego przysłowia. Co siedem głów, to nie jedna. Diabeł to bardzo inteligentna, przebiegła i mądra postać. Często o tym zapominamy. Głowy mają na sobie korony, nie wieńce, ale διαδηματα (diadēmata) diademy. To głowy które rządzą. Są niby niezależne, ale łączy ich jedno serce, jeden krwiobieg, jeden cel. Siedmiu władców, Siedmiogród na czterech łapach. Pomiędzy tymi głowami dziesięć rogów. Róg symbolizuje moc, autorytet, siłę, władzę, panowanie. Dziesięć rogów to może być dziesięć królestw, dziesięciu władców będących pod wpływami smoka. To też może być dziesięć ideologii, wrogich Bogu i agresywnie atakujących Kościół. Pamiętamy, że Baranek niby zabity też ma rogi; "a miał siedem rogów" Obj. 5:6,7 Władza kontra władza. My jednak wiemy kto zwycięży.
Smok to mityczny groźny wąż skrzydlaty, w wierzeniach ludowych: skrzydlaty potwór, często wielogłowy, mający szpony i potężny ogon, groźne zwierzę podobne do wielkiej jaszczurki. Wiesław Boryś w „Słowniku etymologicznym języka polskiego” podaje, że „smok” jest słowem ogólnosłowiańskim: czeski zmok, słowacki zmok/zmak, staro-cerkiewno-słowiańskie smokъ itd. Prasłowiańskie smokъ to istota mityczna pod postacią latającego gada lub pod postacią ludzką. Gdyby słowo smok wywodzić od prasłowiańskiego sъmъkъ, można by łączyć to słowo z czasownikiem (prze)smyknąć się, przejść, przesunąć się, przedostać się gdzieś, przez coś zwinnie, szybko. Ciekawa myśl. Ukradkiem przemknąć się, prześlizgnąć się, jest tutaj jakiś związek ze smokiem. Dzisiejsza strategia diabła jest właśnie taka, cicho, zwinnie, niepostrzeżenie przedostać się do serc ludzi, do społeczności, do kościoła. Diabeł jest nadal zainteresowany "pożarciem" owoców kościoła.
W Starym Testamencie mamy też mowę o kilku smokach. Występują one pod nazwą; Lewiatan, Rahab i tannim. Były to w mitologii mezopotamskiej zbuntowane bóstwa podczas trwania chaosu. Smoki były symbolem potęg politycznych, często tych będących w opozycji do prawowiernej władzy. Poniżej wypisałem wersety w Starym Testamencie, gdzie w tłumaczeniu na język grecki, w Septuagincie, użyto słowa smok (dragon).
„Gdy faraon powie wam: Wykażcie się jakim cudem, powiesz do Aarona: Weź laskę swoją i rzuć ją przed faraonem, a zamieni się w węża.” 2 Moj. 7:9; „Czy jestem morzem lub smokiem głębiny, żeś straże przy mnie postawił?” Joba 7:12 BT; „Oto morze wielkie, długie i szerokie, a w nim jest bez liku żyjątek i zwierząt wielkich i małych. Tamtędy wędrują okręty, i Lewiatan, którego stworzyłeś na to, aby w nim igrał.” PS. 104:25-26 BT; „Tyś rozbił głowę Lewiatana, Oddałeś go na żer zwierzętom pustyni.” Ps. 74:14; „W owym dniu ukarze Pan swoim twardym, wielkim i mocnym mieczem Lewiatana, zwinnego węża Lewiatana, węża skręconego, i zabije smoka morskiego.” Izaj. 27:1; „Pożarł mnie i wyniszczył Nabuchodonozor, król babiloński, następnie porzucił jak puste naczynie. Niby smok (potwór BW) mnie pochłonął, wypełnił swe wnętrzności moimi rozkoszami, wypędził mnie.” Jr 51:34 BT; „Przemów i powiedz: Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko tobie, faraonie, królu Egiptu, ty wielki smoku, który się wylegujesz pomiędzy odnogami Nilu, który mówisz: Mój jest Nil, ja go zrobiłem.” Ezech. 29:3; „Synu człowieczy, zanuć pieśń żałobną nad faraonem, królem egipskim i powiedz do niego: Do młodego lwa wśród narodów przyrównywano ciebie, a byłeś przecież podobny raczej do potwora w wodach morskich; burzyłeś wody swoim ryjem, mąciłeś wody swoimi odnóżami i dreptałeś wokoło w ich falach.” Ezech. 32:2 Natomiast u proroka Izajasza 51:9, jest mowa o Rahabie, hebrajskim odpowiedniku Smoka Wawelskiego.
"Przebudź się, przebudź! Przyoblecz się w moc, o ramię Pańskie! Przebudź się, jak za dni minionych, w czasie zamierzchłych pokoleń. Czyżeś nie Ty poćwiartowało Rahaba, przebiło Smoka?" BT
Dalej mamy napisane w Biblii Gdańskiej, że „ogon jego συρει (syrei) ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemię.” Gwiazdy symbolizują aniołów. Diabeł podczas buntu pociągnął za sobą jedną trzecią aniołów. To była wielka rebelia. Diabeł nadal ogonem swoim wlecze za sobą wiele zbuntowanych przeciwko Bogu istnień ludzkich. Jego misja trwa nadal, tyle że przeniósł się z nieba na ziemię. Bądźmy ostrożni i czujni.
"Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd;" Piotr. 2:4; "Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;" Judy 1:6
"Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." Jan. 8:44
Konkluzja. Księga Objawienia ma jeszcze jeden ważny cel. Demaskuje diabła, jego ideologię, cele i sposób działania. Widzimy, że jest zainteresowany kościołem. Z całą mocą, inteligencją i siłą walczy z Oblubienicą Chrystusa. Diabeł przez wieki z niepozornego węża zamienił się potwora, w żądnego władzy smoka o siedmiu głowach. Jego królestwo, myśl polityczna zdążyła się mocno rozwinąć.
"O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści." Izaj. 14:12-15
"Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie." 1 Jan. 3:8
wtorek, 10 czerwca 2014
Rozdział 12:1,2
1,2. I ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta odziana w słońce i księżyc pod stopami jej, a na głowie jej korona z dwunastu gwiazd; A była brzemienna, i w bólach porodowych i w męce rodzenia krzyczała. BW
Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. BT
I został na niebie pokazany wielki znak: Kobieta odziana w słońce, księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z dwunastu gwiazd; jest w ciąży i w bólach porodowych oraz w męce rodzenia krzyczy. NP.
Co do tego rozdziału istnieje wiele hipotez. Wielu czytelników zadaje sobie pytanie; kim jest owa Niewiasta. Pada wiele odpowiedzi. Jedni mówią, że jest to Izrael, lub "resztka" z Izraela, inni uważają, że jest to Maria matka Jezusa, są tacy którzy w tej Niewieście upatrują Nowe Przymierze, jeszcze inni, że tą kobietą jest kościół Pana Jezusa, Jego Oblubienica. Ja zdecydowanie jestem zwolennikiem tej ostatniej tezy. Tak jak już pisałem, Księga Objawienia jest przede wszystkim pisana dla kościoła i o kościele.
Tytułem wstępu musimy sobie zdefiniować kościół. To nie jest organizacja posiadająca osobowość prawną, to nie jest instytucja. Tym bardziej to nie jest budynek. Słowo kościół pochodzi od greckiego słowa ἐκκλησία (ekklesia) "zgromadzenie". Korkondancja Stronga - 1577. Kościół to ludzie wywołani ze świata, zgromadzeni razem we wspólnocie, by reprezentować Chrystusa na ziemi, jako Jego ciało. Jeden z kaznodziei powiedział, że ekklesia jest fizycznym adresem zamieszkania Boga na ziemi. Podoba mi się taka definicja.
Rozdział dwunasty jest wstępem do rozdziału trzynastego i dalszych, w których mamy opisaną walkę kościoła. Ten rozdział jest fundamentem położonym pod przyszłe rozdziały, gdzie zobaczymy dwie kobiety Oblubienicę i Wszetecznicę. Dwie kobiety, dwa kościoły. To jest ciągły konflikt. U podstaw tego dziejowego konfliktu leży smok, który nieustannie i niestrudzenie chce pożerać nowe dzieci, kolejne pokolenia kościoła. Do zrozumienia symbolu Niewiasty jako kościoła, w głównej mierze przyczynił się werset siedemnasty, który uważam za kluczowy w tym rozdziale. „I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.” Obj. 12:17
Musimy pamiętać, że Objawienie było spisywane przez Jana około 70 r., a więc słowa „to co ma się stać potem” obejmują wydarzenia po roku 70, aż do dzisiaj. Zdecydowanie większość treści tego proroctwa mówi o tzw. czasach ostatecznych, ale też mamy tutaj mowę o losach kościoła Pana Jezusa na przestrzeni dziejów. Musimy też pamiętać o ważnej zasadzie, że nie patrzymy na daty, na godziny, ale zwracamy uwagę na idee, ideologie, doktryny polityczne, systemy polityczne i religijne, zjawiska społeczne, na wydarzenia na ziemi, na kataklizmy, bo one wszystkie są ważnymi znakami poprzez które Bóg chce powiedzieć coś ważnego mieszkańcom ziemi w każdym pokoleniu.
Jan widzi pierwszy wielki σημειον (sēmeion) ZNAK. Widzi na niebie Niewiastę odzianą w słońce. Niewiasta w Starym Testamencie symbolizuje lud wybrany jako ukochaną i piękną Oblubienicę, „Bożą żonę”. Cała księga Pieśni nad Pieśniami właśnie o tym mówi, czytamy o tej analogi również w innych miejscach w Biblii:
”Kimże jest ta, która jaśnieje jak zorza poranna, piękna jak księżyc, promienna jak słońce, groźna jak hufce waleczne?” Pieśń n P 6:10
„Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca, - jego imię Pan Zastępów - a twoim Odkupicielem Święty Izraelski, zwany Bogiem całej ziemi. Gdyż Pan uzna cię znów za małżonkę, niegdyś porzuconą i strapioną w duchu. Bo czy można wzgardzić małżonką poślubioną w młodości? - mówi twój Bóg.” Izaj. 54:5-6
„Bo jak młodzieniec poślubia pannę, tak poślubi cię twój Odnowiciel, a jak oblubieniec raduje się z oblubienicy, tak twój Bóg będzie się radował z ciebie.” Izaj. 62:5
„I zaręczę cię z sobą na wieki; Zaręczę cię z sobą na zasadzie sprawiedliwości i prawa, miłości i zmiłowania. I zaręczę cię z sobą na zasadzie wierności, i poznasz Pana.” Oz. 2:21-22
„Pięknej, rozkosznej pannie przypodobałem był córkę Syońską;” Jer. 6:2 BG
„Wy sami możecie mi zaświadczyć, że powiedziałem: Ja nie jestem Chrystusem, lecz zostałem posłany przed nim. Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca. Tej właśnie radości doznaję w całej pełni.” Jan. 3:28-29
„Zabiegam bowiem o was z gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą,” 2 Kor. 11:2
„Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła. A zatem niechaj i każdy z was miłuje żonę swoją, jak siebie samego, a żona niechaj poważa męża swego.” Efez. 5:32-33
„Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała się; I dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza sprawiedliwe uczynki świętych.” Obj. 19:7-8
Dalej czytamy, że Niewiasta była odziana w słońce. Słońce daje światło, ciepło i utrzymuje życie biologiczne. Słońce jest symbolem Bożej Obecności i Bożego życia w Kościele. Kościół jest odziany, zewsząd przeniknięty Bożym wpływem, Bożą wolą. Jest światłem. Kościół jest w Chrystusie, jest odziany w Chrystusa, jest nim na wskroś przesiąknięty.
„Albowiem słońcem i tarczą jest Pan, Bóg, Łaski i chwały udziela Pan, Nie odmawia tego, co dobre, tym, Którzy żyją w niewinności.” Ps. 84:12
„Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach.” Mal. 3:20
„I został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło.” Mat. 17:2
Apostoł Paweł tak relacjonuje Objawienie uwielbionego Chrystusa w postaci olśniewającego światła jaśniejszego nawet bardziej od słońca . „Ujrzałem, o królu, w południe w czasie drogi światłość z nieba, jaśniejszą nad blask słoneczny, która olśniła mnie i tych, którzy jechali ze mną;” Dz.Ap. 26:13
„W prawej dłoni swojej trzymał siedem gwiazd, a z ust jego wychodził obosieczny ostry miecz, a oblicze jego jaśniało jak słońce w pełnym swoim blasku.” Obj. 1:16
Niewiasta stoi na księżycu. Księżyc sam z siebie nie świeci. Udaje, że świeci. Księżyc nie podtrzymuje życia. Księżyc ma jednak niewidoczny wpływ na ziemię, działa potajemnie. Można powiedzieć, że jest dość wpływową imitacją słońca. W naszym tekście mamy napisane, że Niewiasta ta nie stoi na księżycu, że nie jest on dla niej fundamentem, oparciem. Ona ma księżyc pod stopami. Mieć kogoś pod stopami, to znaczy być ponad nim, być zwycięzcą. Często zwycięzca w walce wręcz, stawał jedną nogą na pokonanym aby w ten sposób zademonstrować swoje zwycięstwo.
Księżyc może przedstawiać różne ludzkie, bezbożne ideologie, systemy, wpływy polityczne i religijne, które imitują, zastępują Bożą światłość, Jego obecność i życie. Prawdziwy kościół jest wolny od światowych wpływów, odziany w słońce jest ponad nimi. W zasadzie, księżyc na którym stoi Niewiasta jest martwą, zimną, pełną żużlu i pyłu kosmicznego materią i nie widać tutaj jego światła. Ono niknie w blasku słońca.
Ta piękna Niewiasta ma jeszcze koronę, a dokładniej wieniec zwycięstwa. To nie jest korona królewska. Niewiasta nie jest królową, jest zwyciężczynią. Użyte tutaj greckie słowo στεφανος (stefanos) oznacza wieniec, laur zwycięstwa. Wieniec z dwunastu gwiazd. Było dwunastu apostołów, Pan Jezus wybrał ich by byli "ozdobą" fundamentem kościoła. Mamy tutaj pokazany wpływ nauczania i przykładu życia dwunastu apostołów na zwycięskie życie kościoła.
Werset drugi mówi o cierpieniu kościoła i o jego funkcji prokreacyjnej. Mamy tutaj inny obraz, inną atmosferę niż w pierwszym wierszu. Ten piękny, odziany w Chrystusa kościół, stojący ponad wpływami świata, zwycięski dzięki nauce apostołów, nie jest wolny od bólu, od ponoszenia kosztów. Jego zwycięstwo, każde nowe pokolenie jest osadzone w trudnych realiach, cierpień, prześladowań, widzieliśmy to bardzo wyraźnie w zborze w Smyrnie.
Tą rzeczywistość kościoła bardzo trafnie ujął Pan Jezus w jednej z proroczych wypowiedzi. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Wy płakać i narzekać będziecie, a świat się będzie weselił; wy smutni będziecie, ale smutek wasz w radość się zamieni. Kobieta, gdy rodzi, smuci się, bo nadeszła jej godzina; lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta o udręce gwoli radości, że się człowiek na świat urodził. I wy teraz się smucicie, lecz znowu ujrzę was, i będzie się radowało serce wasze, a nikt nie odbierze wam radości waszej. Jan. 16:20-22
Wśród wielu różnych komentarzy na uwagę zasługuje komentarz Williama Barclay, chciałbym się nim z Wami podzielić:
”Starotestamentowy lud wybrany, idealny Izrael, często nazywany jest Oblubienicą Bożą. „Twoim małżonkiem jest twój Stwórca” (Iz 54,5). Jeremiasz ze smutkiem stwierdza, że przez swoje nieposłuszeństwo wobec Boga Izrael stał się nierządnicą (Jr 3,6-10). Przez Ozeasza Bóg powiada do Izraela: „I zaręczę cię z sobą na wieki” (Oz 2,21). W samym Objawieniu czytamy o weselu Baranka ze swoją Oblubienicą (19,7; 21,9). „Zaręczyłem was z jednym mężem – pisze Paweł do zboru w Koryncie – aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą” (2 Kor 11,2). To nadaje kierunek naszym poszukiwaniom. W ludzkim rodowodzie – to z narodu wybranego wywodzi się Jezus Chrystus. Niewiasta oznacza więc tu idealną społeczność wybranych Bożych. Ze społeczności tej pochodzi Chrystus i to właśnie tej społeczności wrogi jej świat zada straszne cierpienia. Społeczność tę możemy również nazwać Kościołem, pamiętając o tym, że Kościół jest społecznością ludu Bożego w każdym okresie czasu.
Z obrazu tego dowiadujemy się o trzech wielkich sprawach dotyczących ludu Bożego. Po Pierwsze, ze społeczności tego ludu pochodzi Chrystus; stąd również przybliża się On do tych, którzy Go dotąd jeszcze nie poznali. Po drugie, siły zła, duchowe i ludzkie, usiłują zniszczyć ten Boży lud. Po trzecie, mimo wielkiej opozycji i bolesnych cierpień lud Boży znajduje się pod Jego ochroną i dlatego nigdy nie grozi mu ostateczna zagłada.”
W Objawieniu będzie jeszcze mowa o innej Niewieście. Przeciwieństwem Oblubienicy jest Wszetecznica. Dzisiaj chcę ten temat tylko zasygnalizować. „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę ci sąd nad wielką wszetecznicą, która rozsiadła się nad wielu wodami,” Obj. 17:1
Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. BT
I został na niebie pokazany wielki znak: Kobieta odziana w słońce, księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z dwunastu gwiazd; jest w ciąży i w bólach porodowych oraz w męce rodzenia krzyczy. NP.
Co do tego rozdziału istnieje wiele hipotez. Wielu czytelników zadaje sobie pytanie; kim jest owa Niewiasta. Pada wiele odpowiedzi. Jedni mówią, że jest to Izrael, lub "resztka" z Izraela, inni uważają, że jest to Maria matka Jezusa, są tacy którzy w tej Niewieście upatrują Nowe Przymierze, jeszcze inni, że tą kobietą jest kościół Pana Jezusa, Jego Oblubienica. Ja zdecydowanie jestem zwolennikiem tej ostatniej tezy. Tak jak już pisałem, Księga Objawienia jest przede wszystkim pisana dla kościoła i o kościele.
Tytułem wstępu musimy sobie zdefiniować kościół. To nie jest organizacja posiadająca osobowość prawną, to nie jest instytucja. Tym bardziej to nie jest budynek. Słowo kościół pochodzi od greckiego słowa ἐκκλησία (ekklesia) "zgromadzenie". Korkondancja Stronga - 1577. Kościół to ludzie wywołani ze świata, zgromadzeni razem we wspólnocie, by reprezentować Chrystusa na ziemi, jako Jego ciało. Jeden z kaznodziei powiedział, że ekklesia jest fizycznym adresem zamieszkania Boga na ziemi. Podoba mi się taka definicja.
Rozdział dwunasty jest wstępem do rozdziału trzynastego i dalszych, w których mamy opisaną walkę kościoła. Ten rozdział jest fundamentem położonym pod przyszłe rozdziały, gdzie zobaczymy dwie kobiety Oblubienicę i Wszetecznicę. Dwie kobiety, dwa kościoły. To jest ciągły konflikt. U podstaw tego dziejowego konfliktu leży smok, który nieustannie i niestrudzenie chce pożerać nowe dzieci, kolejne pokolenia kościoła. Do zrozumienia symbolu Niewiasty jako kościoła, w głównej mierze przyczynił się werset siedemnasty, który uważam za kluczowy w tym rozdziale. „I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.” Obj. 12:17
Musimy pamiętać, że Objawienie było spisywane przez Jana około 70 r., a więc słowa „to co ma się stać potem” obejmują wydarzenia po roku 70, aż do dzisiaj. Zdecydowanie większość treści tego proroctwa mówi o tzw. czasach ostatecznych, ale też mamy tutaj mowę o losach kościoła Pana Jezusa na przestrzeni dziejów. Musimy też pamiętać o ważnej zasadzie, że nie patrzymy na daty, na godziny, ale zwracamy uwagę na idee, ideologie, doktryny polityczne, systemy polityczne i religijne, zjawiska społeczne, na wydarzenia na ziemi, na kataklizmy, bo one wszystkie są ważnymi znakami poprzez które Bóg chce powiedzieć coś ważnego mieszkańcom ziemi w każdym pokoleniu.
Jan widzi pierwszy wielki σημειον (sēmeion) ZNAK. Widzi na niebie Niewiastę odzianą w słońce. Niewiasta w Starym Testamencie symbolizuje lud wybrany jako ukochaną i piękną Oblubienicę, „Bożą żonę”. Cała księga Pieśni nad Pieśniami właśnie o tym mówi, czytamy o tej analogi również w innych miejscach w Biblii:
”Kimże jest ta, która jaśnieje jak zorza poranna, piękna jak księżyc, promienna jak słońce, groźna jak hufce waleczne?” Pieśń n P 6:10
„Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca, - jego imię Pan Zastępów - a twoim Odkupicielem Święty Izraelski, zwany Bogiem całej ziemi. Gdyż Pan uzna cię znów za małżonkę, niegdyś porzuconą i strapioną w duchu. Bo czy można wzgardzić małżonką poślubioną w młodości? - mówi twój Bóg.” Izaj. 54:5-6
„Bo jak młodzieniec poślubia pannę, tak poślubi cię twój Odnowiciel, a jak oblubieniec raduje się z oblubienicy, tak twój Bóg będzie się radował z ciebie.” Izaj. 62:5
„I zaręczę cię z sobą na wieki; Zaręczę cię z sobą na zasadzie sprawiedliwości i prawa, miłości i zmiłowania. I zaręczę cię z sobą na zasadzie wierności, i poznasz Pana.” Oz. 2:21-22
„Pięknej, rozkosznej pannie przypodobałem był córkę Syońską;” Jer. 6:2 BG
„Wy sami możecie mi zaświadczyć, że powiedziałem: Ja nie jestem Chrystusem, lecz zostałem posłany przed nim. Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca. Tej właśnie radości doznaję w całej pełni.” Jan. 3:28-29
„Zabiegam bowiem o was z gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą,” 2 Kor. 11:2
„Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła. A zatem niechaj i każdy z was miłuje żonę swoją, jak siebie samego, a żona niechaj poważa męża swego.” Efez. 5:32-33
„Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała się; I dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza sprawiedliwe uczynki świętych.” Obj. 19:7-8
Dalej czytamy, że Niewiasta była odziana w słońce. Słońce daje światło, ciepło i utrzymuje życie biologiczne. Słońce jest symbolem Bożej Obecności i Bożego życia w Kościele. Kościół jest odziany, zewsząd przeniknięty Bożym wpływem, Bożą wolą. Jest światłem. Kościół jest w Chrystusie, jest odziany w Chrystusa, jest nim na wskroś przesiąknięty.
„Albowiem słońcem i tarczą jest Pan, Bóg, Łaski i chwały udziela Pan, Nie odmawia tego, co dobre, tym, Którzy żyją w niewinności.” Ps. 84:12
„Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach.” Mal. 3:20
„I został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło.” Mat. 17:2
Apostoł Paweł tak relacjonuje Objawienie uwielbionego Chrystusa w postaci olśniewającego światła jaśniejszego nawet bardziej od słońca . „Ujrzałem, o królu, w południe w czasie drogi światłość z nieba, jaśniejszą nad blask słoneczny, która olśniła mnie i tych, którzy jechali ze mną;” Dz.Ap. 26:13
„W prawej dłoni swojej trzymał siedem gwiazd, a z ust jego wychodził obosieczny ostry miecz, a oblicze jego jaśniało jak słońce w pełnym swoim blasku.” Obj. 1:16
Niewiasta stoi na księżycu. Księżyc sam z siebie nie świeci. Udaje, że świeci. Księżyc nie podtrzymuje życia. Księżyc ma jednak niewidoczny wpływ na ziemię, działa potajemnie. Można powiedzieć, że jest dość wpływową imitacją słońca. W naszym tekście mamy napisane, że Niewiasta ta nie stoi na księżycu, że nie jest on dla niej fundamentem, oparciem. Ona ma księżyc pod stopami. Mieć kogoś pod stopami, to znaczy być ponad nim, być zwycięzcą. Często zwycięzca w walce wręcz, stawał jedną nogą na pokonanym aby w ten sposób zademonstrować swoje zwycięstwo.
Księżyc może przedstawiać różne ludzkie, bezbożne ideologie, systemy, wpływy polityczne i religijne, które imitują, zastępują Bożą światłość, Jego obecność i życie. Prawdziwy kościół jest wolny od światowych wpływów, odziany w słońce jest ponad nimi. W zasadzie, księżyc na którym stoi Niewiasta jest martwą, zimną, pełną żużlu i pyłu kosmicznego materią i nie widać tutaj jego światła. Ono niknie w blasku słońca.
Ta piękna Niewiasta ma jeszcze koronę, a dokładniej wieniec zwycięstwa. To nie jest korona królewska. Niewiasta nie jest królową, jest zwyciężczynią. Użyte tutaj greckie słowo στεφανος (stefanos) oznacza wieniec, laur zwycięstwa. Wieniec z dwunastu gwiazd. Było dwunastu apostołów, Pan Jezus wybrał ich by byli "ozdobą" fundamentem kościoła. Mamy tutaj pokazany wpływ nauczania i przykładu życia dwunastu apostołów na zwycięskie życie kościoła.
Werset drugi mówi o cierpieniu kościoła i o jego funkcji prokreacyjnej. Mamy tutaj inny obraz, inną atmosferę niż w pierwszym wierszu. Ten piękny, odziany w Chrystusa kościół, stojący ponad wpływami świata, zwycięski dzięki nauce apostołów, nie jest wolny od bólu, od ponoszenia kosztów. Jego zwycięstwo, każde nowe pokolenie jest osadzone w trudnych realiach, cierpień, prześladowań, widzieliśmy to bardzo wyraźnie w zborze w Smyrnie.
Tą rzeczywistość kościoła bardzo trafnie ujął Pan Jezus w jednej z proroczych wypowiedzi. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Wy płakać i narzekać będziecie, a świat się będzie weselił; wy smutni będziecie, ale smutek wasz w radość się zamieni. Kobieta, gdy rodzi, smuci się, bo nadeszła jej godzina; lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta o udręce gwoli radości, że się człowiek na świat urodził. I wy teraz się smucicie, lecz znowu ujrzę was, i będzie się radowało serce wasze, a nikt nie odbierze wam radości waszej. Jan. 16:20-22
Wśród wielu różnych komentarzy na uwagę zasługuje komentarz Williama Barclay, chciałbym się nim z Wami podzielić:
”Starotestamentowy lud wybrany, idealny Izrael, często nazywany jest Oblubienicą Bożą. „Twoim małżonkiem jest twój Stwórca” (Iz 54,5). Jeremiasz ze smutkiem stwierdza, że przez swoje nieposłuszeństwo wobec Boga Izrael stał się nierządnicą (Jr 3,6-10). Przez Ozeasza Bóg powiada do Izraela: „I zaręczę cię z sobą na wieki” (Oz 2,21). W samym Objawieniu czytamy o weselu Baranka ze swoją Oblubienicą (19,7; 21,9). „Zaręczyłem was z jednym mężem – pisze Paweł do zboru w Koryncie – aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą” (2 Kor 11,2). To nadaje kierunek naszym poszukiwaniom. W ludzkim rodowodzie – to z narodu wybranego wywodzi się Jezus Chrystus. Niewiasta oznacza więc tu idealną społeczność wybranych Bożych. Ze społeczności tej pochodzi Chrystus i to właśnie tej społeczności wrogi jej świat zada straszne cierpienia. Społeczność tę możemy również nazwać Kościołem, pamiętając o tym, że Kościół jest społecznością ludu Bożego w każdym okresie czasu.
Z obrazu tego dowiadujemy się o trzech wielkich sprawach dotyczących ludu Bożego. Po Pierwsze, ze społeczności tego ludu pochodzi Chrystus; stąd również przybliża się On do tych, którzy Go dotąd jeszcze nie poznali. Po drugie, siły zła, duchowe i ludzkie, usiłują zniszczyć ten Boży lud. Po trzecie, mimo wielkiej opozycji i bolesnych cierpień lud Boży znajduje się pod Jego ochroną i dlatego nigdy nie grozi mu ostateczna zagłada.”
W Objawieniu będzie jeszcze mowa o innej Niewieście. Przeciwieństwem Oblubienicy jest Wszetecznica. Dzisiaj chcę ten temat tylko zasygnalizować. „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę ci sąd nad wielką wszetecznicą, która rozsiadła się nad wielu wodami,” Obj. 17:1
niedziela, 8 czerwca 2014
Rozdział 11:19
19. I otworzyła się świątynia Boża, która jest w niebie, i ukazała się Skrzynia Przymierza jego w świątyni jego; i zaczęło się błyskać i głośno grzmieć, i przyszło trzęsienie ziemi, i spadł wielki grad. BW
Potem Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni, a nastąpiły błyskawice, głosy, gromy, trzęsienie ziemi i wielki grad. BT
I otworzył się przybytek Boga, który jest w niebie, i ukazała się skrzynia Jego Przymierza w jego Przybytku; i powstały błyskawice, głosy, grzmoty, trzęsienie ziemi i wielki grad. NP.
Tedy otworzony jest kościół Boży na niebie i widziana jest skrzynia przymierza jego w kościele jego; i stały się błyskawice i głosy, i grzmienia, i trzęsienia ziemi i grad wielki. BG
Zaraz po dziękczynnej pieśni zaśpiewanej przez 24 prezbiterów, została otworzona Świątynia ναος (naos), przybytek Boży i ukazała się κιβωτος της διαθηκης (kibōtos tēs diathēkēs) arka, Skrzynia Przymierza.
Słowo ‘naos’ odnosi się zarówno do świątyni jako budowli, ale także do świątyni w znaczeniu duchowym. Ap. Paweł w liście do Koryntian pisze, że nasze ciała są również ‘naos’ świątynią Ducha Świętego. Powiedzieliśmy sobie, przy okazji omawiania tekstu z Objawienia 11:1, że Mojżesz w jakiś sposób zobaczył model Przybytku gdy był na górze Synaj. „ Bacz, abyś uczynił to według wzoru, który ci ukazano na górze” . 2 Moj. 25:40 Czy widział rzeczywistość, czy to była tylko wizja, tego nie wiemy. Natomiast teraz wiemy, że Jan nie widzi rzeczywistych rzeczy, ale widzi obrazy, ma widzenie. Musimy o tym pamiętać. Dotychczas przeczytaliśmy, kilka informacji na temat Świątyni Bożej, która jest w Niebie. Poniżej dla przypomnienia wypisałem te wersety, które mówiły i mówią o świątyni w księdze Objawienia. Wypisałem je wszystkie i przez dłuższą chwilę patrzyłem na nie. Czy każda Świątynia opisana w Objawieniu jest tą samą Świątynią? Wydaje mi się, że na przestrzeni Księgi Objawienia mamy mowę o różnych odsłonach pewnego symbolu jakim jest przybytek czy świątynia.
„Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię.” Obj. 3:12
„A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. Obj. 6:9
„I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni jego, a Ten, który siedzi na tronie, osłoni ich obecnością swoją.” Obj. 7:14,15
„I dano mi trzcinę podobną do laski mierniczej i powiedziano: Wstań i zmierz świątynię Bożą i ołtarz, i tych, którzy się w niej modlą, (…) I otworzyła się świątynia Boża, która jest w niebie, i ukazała się Skrzynia Przymierza jego w świątyni jego.” Obj. 11:1,19
„I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.” Obj. 12:17
„A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. (...) I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, mając również ostry sierp. I jeszcze inny anioł wyszedł z ołtarza, a ten miał władzę nad ogniem; i zawołał donośnie na tego, który miał ostry sierp, mówiąc: Zapuść swój ostry sierp i obetnij kiście winogron z winorośli ziemi, gdyż dojrzały jej grona.” Obj. 14:15,17-18
„A potem widziałem, i oto otwarła się w niebie świątynia Namiotu Świadectwa, I wyszło ze świątyni siedmiu aniołów, mających siedem plag, odzianych w czyste, lśniące płótno i opasanych przez pierś złotymi pasami. (…) I napełniła się świątynia dymem od chwały Bożej i mocy jego, i nikt nie mógł wejść do świątyni, dopóki nie dopełni się siedem plag siedmiu aniołów.” Obj. 15:5-6,8
„I usłyszałem donośny głos mówiący ze świątyni do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie siedem czasz gniewu Bożego na ziemię. (…) A siódmy wylał czaszę swoją w powietrze; i rozległ się ze świątyni od tronu donośny głos mówiący: Stało się. Obj. 16:1,17
„Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek. A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.” Obj. 21:22-23
Co ważne, jedenasty rozdział rozpoczyna się tematem Świątyni z ołtarzem i kończy się obrazem otwartej Świątyni ze Skrzynią Przymierza. Takie trzy „mało znaczące” i ledwie widzialne wersety. A jednak posiadają pewna głębię. Zapewne mamy tutaj tą samą Świątynię. Świątynię zmierzoną i odseparowaną od dziedzińca zewnętrznego. A teraz ta Świątynia stoi otworem i widać jak na dłoni coś co było przez wieki skrywane. Napisałem przy omawianiu Objawienia 11:1, że świątynia przedstawia kościół (lub miejsce gdzie kościół się znajduje), konsekwentnie i ta świątynia powinna wskazywać na kościół. Otwarty Kościół. Kościół przejrzysty tak, że widać Skrzynię Przymierza, miejsce zamieszkania chwały Bożej, miejsce które ma w sobie coś bardzo ważnego, ma świadectwo Jezusa. Uczniowie Jezusa też posiadają w sobie świadectwo, są wyrazicielami chwały Bożej. Przez wieki Skrzynia Przymierza była niedostępna. Mógł ją zobaczyć jedynie najwyższy kapłan, nieść ją mogli, i to po zasłonięciu jej zasłonami tylko kapłani. Teraz jest udostępniona na widok dla Jana, a Jan może to opisać nam. To wielki przywilej.
„Na wierzchu skrzyni położysz wieko, w skrzyni zaś złożysz Świadectwo, które ci dam. Tam będę się spotykał z tobą i sponad wieka będę z tobą rozmawiał spośród dwu cherubów, które są na Skrzyni Świadectwa, o wszystkim, co jako nakaz przekażę ci dla synów izraelskich.” 2 Moj. 25:21-22
Biblia mówi, że dzięki śmierci Pana Jezusa, dzięki raz na zawsze złożonej ofierze, mamy otwartą drogę do tego niebiańskiego Przybytku jakim jest kościół. Dom Boży. „Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni Drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje, Hebr. 10:19-20
Dalej czytamy, że pojawiły się błyskawice i głosy, i grzmienia, i trzęsienia ziemi i grad wielki. Szczególnemu objawieniu Bożemu towarzyszą tego typu zjawiska. Ma to wzbudzić nasz respekt przed wielkością Boga. Mamy zapamiętać to wyjątkowe objawienie. A to które poznamy za moment, jest naprawdę wyjątkowe...
„Trzeciego dnia, z nastaniem poranku, pojawiły się grzmoty i błyskawice, i gęsty obłok nad górą, i doniosły głos trąby, tak że zadrżał cały lud, który był w obozie. Mojżesz wyprowadził z obozu lud naprzeciw Boga, a oni ustawili się u stóp góry. A góra Synaj cała dymiła, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu. Jej dym unosił się jak dym z pieca, a cała góra trzęsła się bardzo.” 2 Moj. 19:16-18
„A z tronu wychodziły błyskawice i głosy, i grzmoty; przed tronem zaś płonęło siedem ognistych pochodni; jest to siedem duchów Bożych.” Obj. 4:5; „A anioł wziął kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza, i rzucił ją na ziemię. I nastąpiły grzmoty donośne i błyskawice, i trzęsienie ziemi.” Obj. 8:5
Otworzyła się świątynia Boża, ukazała się skrzynia Przymierza, wspaniała, cała lśniąca złotem, zaczęło się błyskać, grzmieć, słychać głośne głosy, ziemia się zatrzęsła i spadł wielki grad. Bóg zdaje się, że znowu coś ważnego ma do objawienia ludziom, Jan zobaczy dwa znaki…
Potem Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni, a nastąpiły błyskawice, głosy, gromy, trzęsienie ziemi i wielki grad. BT
I otworzył się przybytek Boga, który jest w niebie, i ukazała się skrzynia Jego Przymierza w jego Przybytku; i powstały błyskawice, głosy, grzmoty, trzęsienie ziemi i wielki grad. NP.
Tedy otworzony jest kościół Boży na niebie i widziana jest skrzynia przymierza jego w kościele jego; i stały się błyskawice i głosy, i grzmienia, i trzęsienia ziemi i grad wielki. BG
Zaraz po dziękczynnej pieśni zaśpiewanej przez 24 prezbiterów, została otworzona Świątynia ναος (naos), przybytek Boży i ukazała się κιβωτος της διαθηκης (kibōtos tēs diathēkēs) arka, Skrzynia Przymierza.
Słowo ‘naos’ odnosi się zarówno do świątyni jako budowli, ale także do świątyni w znaczeniu duchowym. Ap. Paweł w liście do Koryntian pisze, że nasze ciała są również ‘naos’ świątynią Ducha Świętego. Powiedzieliśmy sobie, przy okazji omawiania tekstu z Objawienia 11:1, że Mojżesz w jakiś sposób zobaczył model Przybytku gdy był na górze Synaj. „ Bacz, abyś uczynił to według wzoru, który ci ukazano na górze” . 2 Moj. 25:40 Czy widział rzeczywistość, czy to była tylko wizja, tego nie wiemy. Natomiast teraz wiemy, że Jan nie widzi rzeczywistych rzeczy, ale widzi obrazy, ma widzenie. Musimy o tym pamiętać. Dotychczas przeczytaliśmy, kilka informacji na temat Świątyni Bożej, która jest w Niebie. Poniżej dla przypomnienia wypisałem te wersety, które mówiły i mówią o świątyni w księdze Objawienia. Wypisałem je wszystkie i przez dłuższą chwilę patrzyłem na nie. Czy każda Świątynia opisana w Objawieniu jest tą samą Świątynią? Wydaje mi się, że na przestrzeni Księgi Objawienia mamy mowę o różnych odsłonach pewnego symbolu jakim jest przybytek czy świątynia.
„Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię.” Obj. 3:12
„A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. Obj. 6:9
„I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni jego, a Ten, który siedzi na tronie, osłoni ich obecnością swoją.” Obj. 7:14,15
„I dano mi trzcinę podobną do laski mierniczej i powiedziano: Wstań i zmierz świątynię Bożą i ołtarz, i tych, którzy się w niej modlą, (…) I otworzyła się świątynia Boża, która jest w niebie, i ukazała się Skrzynia Przymierza jego w świątyni jego.” Obj. 11:1,19
„I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.” Obj. 12:17
„A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. (...) I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, mając również ostry sierp. I jeszcze inny anioł wyszedł z ołtarza, a ten miał władzę nad ogniem; i zawołał donośnie na tego, który miał ostry sierp, mówiąc: Zapuść swój ostry sierp i obetnij kiście winogron z winorośli ziemi, gdyż dojrzały jej grona.” Obj. 14:15,17-18
„A potem widziałem, i oto otwarła się w niebie świątynia Namiotu Świadectwa, I wyszło ze świątyni siedmiu aniołów, mających siedem plag, odzianych w czyste, lśniące płótno i opasanych przez pierś złotymi pasami. (…) I napełniła się świątynia dymem od chwały Bożej i mocy jego, i nikt nie mógł wejść do świątyni, dopóki nie dopełni się siedem plag siedmiu aniołów.” Obj. 15:5-6,8
„I usłyszałem donośny głos mówiący ze świątyni do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie siedem czasz gniewu Bożego na ziemię. (…) A siódmy wylał czaszę swoją w powietrze; i rozległ się ze świątyni od tronu donośny głos mówiący: Stało się. Obj. 16:1,17
„Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek. A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.” Obj. 21:22-23
Co ważne, jedenasty rozdział rozpoczyna się tematem Świątyni z ołtarzem i kończy się obrazem otwartej Świątyni ze Skrzynią Przymierza. Takie trzy „mało znaczące” i ledwie widzialne wersety. A jednak posiadają pewna głębię. Zapewne mamy tutaj tą samą Świątynię. Świątynię zmierzoną i odseparowaną od dziedzińca zewnętrznego. A teraz ta Świątynia stoi otworem i widać jak na dłoni coś co było przez wieki skrywane. Napisałem przy omawianiu Objawienia 11:1, że świątynia przedstawia kościół (lub miejsce gdzie kościół się znajduje), konsekwentnie i ta świątynia powinna wskazywać na kościół. Otwarty Kościół. Kościół przejrzysty tak, że widać Skrzynię Przymierza, miejsce zamieszkania chwały Bożej, miejsce które ma w sobie coś bardzo ważnego, ma świadectwo Jezusa. Uczniowie Jezusa też posiadają w sobie świadectwo, są wyrazicielami chwały Bożej. Przez wieki Skrzynia Przymierza była niedostępna. Mógł ją zobaczyć jedynie najwyższy kapłan, nieść ją mogli, i to po zasłonięciu jej zasłonami tylko kapłani. Teraz jest udostępniona na widok dla Jana, a Jan może to opisać nam. To wielki przywilej.
„Na wierzchu skrzyni położysz wieko, w skrzyni zaś złożysz Świadectwo, które ci dam. Tam będę się spotykał z tobą i sponad wieka będę z tobą rozmawiał spośród dwu cherubów, które są na Skrzyni Świadectwa, o wszystkim, co jako nakaz przekażę ci dla synów izraelskich.” 2 Moj. 25:21-22
Biblia mówi, że dzięki śmierci Pana Jezusa, dzięki raz na zawsze złożonej ofierze, mamy otwartą drogę do tego niebiańskiego Przybytku jakim jest kościół. Dom Boży. „Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni Drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje, Hebr. 10:19-20
Dalej czytamy, że pojawiły się błyskawice i głosy, i grzmienia, i trzęsienia ziemi i grad wielki. Szczególnemu objawieniu Bożemu towarzyszą tego typu zjawiska. Ma to wzbudzić nasz respekt przed wielkością Boga. Mamy zapamiętać to wyjątkowe objawienie. A to które poznamy za moment, jest naprawdę wyjątkowe...
„Trzeciego dnia, z nastaniem poranku, pojawiły się grzmoty i błyskawice, i gęsty obłok nad górą, i doniosły głos trąby, tak że zadrżał cały lud, który był w obozie. Mojżesz wyprowadził z obozu lud naprzeciw Boga, a oni ustawili się u stóp góry. A góra Synaj cała dymiła, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu. Jej dym unosił się jak dym z pieca, a cała góra trzęsła się bardzo.” 2 Moj. 19:16-18
„A z tronu wychodziły błyskawice i głosy, i grzmoty; przed tronem zaś płonęło siedem ognistych pochodni; jest to siedem duchów Bożych.” Obj. 4:5; „A anioł wziął kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza, i rzucił ją na ziemię. I nastąpiły grzmoty donośne i błyskawice, i trzęsienie ziemi.” Obj. 8:5
Otworzyła się świątynia Boża, ukazała się skrzynia Przymierza, wspaniała, cała lśniąca złotem, zaczęło się błyskać, grzmieć, słychać głośne głosy, ziemia się zatrzęsła i spadł wielki grad. Bóg zdaje się, że znowu coś ważnego ma do objawienia ludziom, Jan zobaczy dwa znaki…
sobota, 7 czerwca 2014
Rozdział 11:18
18. I popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i tym, którzy się boją imienia twego, małym i wielkim, oraz wytracenia tych, którzy niszczą ziemię. BW
I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię. BT
Dziękujemy ci, Panie, Boże Wszechmogący, który jesteś i byłeś, że odwołałeś się do swojej wielkiej mocy i zacząłeś królować. Narody wpadły w gniew, wówczas przyszedł Twój gniew oraz czas sądzenia umarłych i rozdania zapłaty Twoim sługom prorokom, świętym, tym, którzy się boją Twego imienia — małym i wielkim — oraz zniszczenia niszczących ziemię. NP
I rozgniewały się narody, i przyszedł gniew twój i czas umarłych, aby byli sądzeni i abyś oddał zapłatę sługom twoim, prorokom i świętym, i bojącym się imienia twego, małym i wielkim, i abyś wytracił tych, co psują ziemię. BG
Dzisiaj zespół muzyczny przygotował nową pieśń uwielbienia. Na wielkim wyświetlaczu pojawiają się słowa, a zbór śpiewa; „I popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim.” i dalej "aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię" Zaraz, zaraz, ktoś się oburzył; a gdzie Łaska ? Przecież Pan Jezus wszystkich kocha ? Gdzie podział się tekst z Jana 3:16 ? Co za legalista i faryzeusz napisał te słowa ?… sic ! „i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu…” O gniewie Bożym śpiewać na nabożeństwie przecież nie wypada, toż to Zakon, Stary Testament.
Dzisiaj kazalnica wyrywa wersety z kontekstu, całkowicie pomija te które mówią otwartym tekstem o Bożym gniewie i o sprawiedliwości. Mamy tylko przesłanie o miłości i to o miłości nieodpowiedzialnej, mamy teraz takie duchowe, bezstresowe wychowanie. Kościół przyjazny dla użytkownika.
Tymczasem prezbiterzy w Niebie śpiewają taki oto refren. Dziękujemy, że Twój gniew rozgorzał.... O gniewie Bożym, gniewie Baranka już wcześniej czytaliśmy podczas naszego studium, ale to był tylko wstęp przed czymś, co Biblia nazywa wylaniem czasz zapalczywego gniewu Bożego. Nie wolno nam oddzielić miłości od sprawiedliwości. Nie wolno kościołowi zapominać i milczeć o Bożej sprawiedliwości, sądzie i o gniewie Bożym. Nie wolno oszukiwać ludzi, wizją miłości bez odpowiedzialności.
"I przed gniewem Baranka, albowiem nastał ów wielki dzień ich gniewu, i któż się może ostać?" Obj. 6:17
Dalej czytamy, że przyszła pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać im zapłatę. Ponownie odniosę się do dzisiejszego nauczania w kościele. Aby, być przyjaznym dla słuchaczy kazalnica unika mówienia o sądzie. Nie mówi też o uczynkach, poświęceniu, o staraniu się by być świętym. Nie musisz się tak uświęcać, umartwiać, jesteś wolny, jest łaska. Tymczasem Biblia mówi bardzo wyraźnie, że będzie sąd, i każdy κριθηναι (krithēnai) zostanie osądzony, a pod uwagę wzięte będą i słowa, i deklaracje, decyzje i nasze czyny. Mamy tutaj wyśpiewane dziękczynienie za wynagrodzenie uczynków ludzi sprawiedliwych.
W dzisiejszym wersecie wymienione są cztery cechy uczniów Jezusa. Naśladowca Jezusa jest przede wszystkim sługą, niewolnikiem, (doulos) następnie jest prorokiem i świętym oraz tym który boi się imienia Pana. Na podstawie tylko tego fragmentu można by napisać całkiem spory artykuł lub wygłosić kazanie.
Chwilę zatrzymałem się nad frazą „małym i wielkim”. Zastanawiam się o kogo tutaj chodzi, czy o eklezję. Czy w społeczności wierzących jest podział, na wielkich i małych. Na duchownych i zwykłych wiernych. Nie. Ta fraza dotyczy sprawiedliwości Sądu Bożego. Tam nie będzie nic po znajomości, nic za pieniądze, nie będzie żadnych układów, żadnej sitwokracji.
A gniew οργη (orgē), gniewowi nie równy, ten o którym za jakiś czas będziemy czytali, jest gniewem nad gniewami, srogim, zapalczywym gniewem.
Pozostaje jeszcze jeden zwrot; „i aby zniszczyć διαφθειροντας (diaftheirontas) niszczących ziemię ". Pamiętamy o Niszczycielu, o Destruktorze z otchłani.? Jego zadaniem było, jest zniszczyć wszystko co pochodzi od Boga. Bóg stworzył ziemię, nasze środowisko, czystą wodę, powietrze, dobre wartościowe jedzenie. Stworzył Prawo. Dał nam życie. Diabeł przyszedł i odebrał to wszystko, a ziemia została skażona grzechem, w konsekwencji zamiast ogrodu w Eden, mamy trudne do uprawy ugory pełne chwastów i kamieni.
"A do Adama rzekł: Ponieważ usłuchałeś głosu żony swojej i jadłeś z drzewa, z którego ci zabroniłem, mówiąc: Nie wolno ci jeść z niego, przeklęta niech będzie ziemia z powodu ciebie! W mozole żywić się będziesz z niej po wszystkie dni życia swego! Ciernie i osty rodzić ci będzie i żywić się będziesz zielem polnym." 1 Moj. 3:17-18
Doskonałym symbolem niszczenia ziemi jest Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, czyli duże dryfujące skupisko śmieci i plastikowych odpadów utworzone przez prądy oceaniczne w północnej części Oceanu Spokojnego między Kalifornią a Hawajami. Odkryta w 1997 przez Charlesa Moore’a. Druga, podobna, znajduje się bardziej na zachód, pomiędzy Hawajami a Japonią.
Szacowana masa dryfującej plamy śmieci wynosi 3,5 mln ton. Zbudowana jest w 90% z tworzyw sztucznych, z czego większość to materiał fotodegradowalny , który nie ulega pełnemu rozkładowi, lecz rozpada się na pył. Większość plastikowej materii unoszącej się w oceanach jest rozłożona do postaci pyłu tworzącego nie zwartą masę, lecz zawiesinę. Ilość tego typu plastikowych odpadów unoszących się w północnym Pacyfiku bywa szacowana z grubsza na 100 mln ton. Niestrawne elementy, blokując układ pokarmowy, powodują śmierć zwierząt morskich, w tym ponad miliona ptaków i bez mała 100 000 ssaków rocznie. To na oceanie, a ile jest takich miejsc na ziemi i pod ziemią.
Jednak nie tylko chodzi tutaj o fizyczne niszczenie ziemi, ale też o moralną i duchową degenerację naszego środowiska i pod tym względem ziemia nasza jest również bardzo zanieczyszczona.
"Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości. I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi." 1 Moj. 6:11-12
Takie postępowanie człowieka ma ścisły związek z Niszczycielem, królem otchłani, z Objawienia 9:11. Słowo Boże mówi, ze ci ludzie, którzy niszczą ziemię i fizycznie, duchowo i moralnie, będą bardzo surowo osądzeni i wytraceni na sądzie Bożym.
„Lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, Ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego,” 1 Piotr. 1:15-17
I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię. BT
Dziękujemy ci, Panie, Boże Wszechmogący, który jesteś i byłeś, że odwołałeś się do swojej wielkiej mocy i zacząłeś królować. Narody wpadły w gniew, wówczas przyszedł Twój gniew oraz czas sądzenia umarłych i rozdania zapłaty Twoim sługom prorokom, świętym, tym, którzy się boją Twego imienia — małym i wielkim — oraz zniszczenia niszczących ziemię. NP
I rozgniewały się narody, i przyszedł gniew twój i czas umarłych, aby byli sądzeni i abyś oddał zapłatę sługom twoim, prorokom i świętym, i bojącym się imienia twego, małym i wielkim, i abyś wytracił tych, co psują ziemię. BG
Dzisiaj zespół muzyczny przygotował nową pieśń uwielbienia. Na wielkim wyświetlaczu pojawiają się słowa, a zbór śpiewa; „I popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim.” i dalej "aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię" Zaraz, zaraz, ktoś się oburzył; a gdzie Łaska ? Przecież Pan Jezus wszystkich kocha ? Gdzie podział się tekst z Jana 3:16 ? Co za legalista i faryzeusz napisał te słowa ?… sic ! „i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu…” O gniewie Bożym śpiewać na nabożeństwie przecież nie wypada, toż to Zakon, Stary Testament.
Dzisiaj kazalnica wyrywa wersety z kontekstu, całkowicie pomija te które mówią otwartym tekstem o Bożym gniewie i o sprawiedliwości. Mamy tylko przesłanie o miłości i to o miłości nieodpowiedzialnej, mamy teraz takie duchowe, bezstresowe wychowanie. Kościół przyjazny dla użytkownika.
Tymczasem prezbiterzy w Niebie śpiewają taki oto refren. Dziękujemy, że Twój gniew rozgorzał.... O gniewie Bożym, gniewie Baranka już wcześniej czytaliśmy podczas naszego studium, ale to był tylko wstęp przed czymś, co Biblia nazywa wylaniem czasz zapalczywego gniewu Bożego. Nie wolno nam oddzielić miłości od sprawiedliwości. Nie wolno kościołowi zapominać i milczeć o Bożej sprawiedliwości, sądzie i o gniewie Bożym. Nie wolno oszukiwać ludzi, wizją miłości bez odpowiedzialności.
"I przed gniewem Baranka, albowiem nastał ów wielki dzień ich gniewu, i któż się może ostać?" Obj. 6:17
Dalej czytamy, że przyszła pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać im zapłatę. Ponownie odniosę się do dzisiejszego nauczania w kościele. Aby, być przyjaznym dla słuchaczy kazalnica unika mówienia o sądzie. Nie mówi też o uczynkach, poświęceniu, o staraniu się by być świętym. Nie musisz się tak uświęcać, umartwiać, jesteś wolny, jest łaska. Tymczasem Biblia mówi bardzo wyraźnie, że będzie sąd, i każdy κριθηναι (krithēnai) zostanie osądzony, a pod uwagę wzięte będą i słowa, i deklaracje, decyzje i nasze czyny. Mamy tutaj wyśpiewane dziękczynienie za wynagrodzenie uczynków ludzi sprawiedliwych.
W dzisiejszym wersecie wymienione są cztery cechy uczniów Jezusa. Naśladowca Jezusa jest przede wszystkim sługą, niewolnikiem, (doulos) następnie jest prorokiem i świętym oraz tym który boi się imienia Pana. Na podstawie tylko tego fragmentu można by napisać całkiem spory artykuł lub wygłosić kazanie.
Chwilę zatrzymałem się nad frazą „małym i wielkim”. Zastanawiam się o kogo tutaj chodzi, czy o eklezję. Czy w społeczności wierzących jest podział, na wielkich i małych. Na duchownych i zwykłych wiernych. Nie. Ta fraza dotyczy sprawiedliwości Sądu Bożego. Tam nie będzie nic po znajomości, nic za pieniądze, nie będzie żadnych układów, żadnej sitwokracji.
A gniew οργη (orgē), gniewowi nie równy, ten o którym za jakiś czas będziemy czytali, jest gniewem nad gniewami, srogim, zapalczywym gniewem.
Pozostaje jeszcze jeden zwrot; „i aby zniszczyć διαφθειροντας (diaftheirontas) niszczących ziemię ". Pamiętamy o Niszczycielu, o Destruktorze z otchłani.? Jego zadaniem było, jest zniszczyć wszystko co pochodzi od Boga. Bóg stworzył ziemię, nasze środowisko, czystą wodę, powietrze, dobre wartościowe jedzenie. Stworzył Prawo. Dał nam życie. Diabeł przyszedł i odebrał to wszystko, a ziemia została skażona grzechem, w konsekwencji zamiast ogrodu w Eden, mamy trudne do uprawy ugory pełne chwastów i kamieni.
"A do Adama rzekł: Ponieważ usłuchałeś głosu żony swojej i jadłeś z drzewa, z którego ci zabroniłem, mówiąc: Nie wolno ci jeść z niego, przeklęta niech będzie ziemia z powodu ciebie! W mozole żywić się będziesz z niej po wszystkie dni życia swego! Ciernie i osty rodzić ci będzie i żywić się będziesz zielem polnym." 1 Moj. 3:17-18
Doskonałym symbolem niszczenia ziemi jest Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, czyli duże dryfujące skupisko śmieci i plastikowych odpadów utworzone przez prądy oceaniczne w północnej części Oceanu Spokojnego między Kalifornią a Hawajami. Odkryta w 1997 przez Charlesa Moore’a. Druga, podobna, znajduje się bardziej na zachód, pomiędzy Hawajami a Japonią.
Szacowana masa dryfującej plamy śmieci wynosi 3,5 mln ton. Zbudowana jest w 90% z tworzyw sztucznych, z czego większość to materiał fotodegradowalny , który nie ulega pełnemu rozkładowi, lecz rozpada się na pył. Większość plastikowej materii unoszącej się w oceanach jest rozłożona do postaci pyłu tworzącego nie zwartą masę, lecz zawiesinę. Ilość tego typu plastikowych odpadów unoszących się w północnym Pacyfiku bywa szacowana z grubsza na 100 mln ton. Niestrawne elementy, blokując układ pokarmowy, powodują śmierć zwierząt morskich, w tym ponad miliona ptaków i bez mała 100 000 ssaków rocznie. To na oceanie, a ile jest takich miejsc na ziemi i pod ziemią.
Jednak nie tylko chodzi tutaj o fizyczne niszczenie ziemi, ale też o moralną i duchową degenerację naszego środowiska i pod tym względem ziemia nasza jest również bardzo zanieczyszczona.
"Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości. I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi." 1 Moj. 6:11-12
Takie postępowanie człowieka ma ścisły związek z Niszczycielem, królem otchłani, z Objawienia 9:11. Słowo Boże mówi, ze ci ludzie, którzy niszczą ziemię i fizycznie, duchowo i moralnie, będą bardzo surowo osądzeni i wytraceni na sądzie Bożym.
„Lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, Ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego,” 1 Piotr. 1:15-17
Subskrybuj:
Posty (Atom)






