"Ogólnie mówiąc, celem księgi Objawienia jest niesienie pociechy, toczącemu bój Kościołowi, w zmaganiach z siłami zła. Apokalipsa pełna jest słów wsparcia i pocieszenia dla prześladowanych i cierpiących chrześcijan. Im dane jest zapewnienie, że Bóg widzi ich łzy (7:17; 21:4), ich modlitwy mają wpływ na bieg wydarzeń na świecie (8:3,4), ich śmierć jest droga w Jego oczach. Ich ostateczne zwycięstwo jest zapewnione. (15:2), ich krew będzie pomszczona (19:2), ich Chrystus żyje i króluje na wieki wieków. On rządzi światem w interesie swojego Kościoła (5:7,8). On przychodzi powtórnie, by zabrać swój lud do siebie na "wesele Baranka" i żyć z nim na wieli w odrodzonym świecie (22:21).
Kiedy myślimy o chwalebnej nadziei powtórnego przyjścia, nasze serca wypełnia radość, nasze dusze są pochłonięte, zapierającą dech w piersiach niecierpliwością, nasz wzrok próbuje przebić się przez ciemne chmury, osnuwające przyszłość, w nadziei, że chwalebne zstąpienie Syna Człowieczego może nagle rozbłysnąć przed naszymi oczami. Jest to tęsknota, która daje swój upust w słowach: A Duch i oblubienica mówią Przyjdź. A ten kto słyszy niech powie: Przyjdź." (22:17)
fragment książki: "Więcej niż zwycięzcy" Williama Hendriksena
Objawienie - Apokalipsa MP3
poniedziałek, 13 stycznia 2014
niedziela, 12 stycznia 2014
Rozdział 1:12; 13
12; 13 „I obróciłem się, aby zobaczyć, co to za głos, który mówił do mnie; a gdy się obróciłem, ujrzałem siedem złotych świeczników, A pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem;” BW
I obróciłem się, aby widzieć, co za głos do mnie mówił; a obróciwszy się ujrzałem siedem złotych świeczników, i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, obleczonego [w szatę] do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem. BT
Obróciłem się, aby widzieć głos, który mówił ze mną; i gdy się obróciłem, zobaczyłem siedem złotych świeczników, a pomiędzy świecznikami kogoś podobnego do Syna Człowieczego, ubranego w szatę do stop długą i przepasanego na piersiach złotym pasem. NP
I obróciłem się, a gdy obróciłem się, ujrzałem.” Poprzedni werset mówił o potężnym dźwięku trąby. Wizjom Jana towarzyszą dźwięki przekraczające próg wytrzymałości, towarzyszą olśniewające blaski i rozbłyski, to wszystko miało wywrzeć na Janie wielkie niezapomniane wrażenie. I wywołało. Jan pada jak martwy w.17. Przesłanie Księgi Objawienia ma wywrzeć podobne niesamowite wrażenie na nas, na kościele naszego pokolenia. Bez tego wrażenia, nie docenimy ani majestatu Jezusa, ani nie zrozumiemy czym jest kościół i do czego został on powołany. Ludzie nadal będą sobie chodzić do kościoła zamiast być kościołem, Ciałem Jezusa, fizycznym adresem zamieszkania Boga na ziemi, świadectwem Jezusa wśród ludzi. Paweł pisze; „Teraz raduję się z cierpień, które za was znoszę i dopełniam na ciele moim niedostatku udręk Chrystusowych za ciało jego, którym jest Kościół.” Kol. 1:24. To jest świadectwo Jezusa. Nie wystarczy tylko coś usłyszeć, trzeba jeszcze odpowiednio zareagować, trzeba się obrócić. Stracić z oczu swój ludzki, cielesny punkt widzenia a wzrok i słuch
skierować na rzeczy Boże. Tylko wtedy możemy ujrzeć niebiańską rzeczywistość.
„A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; O tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu;” Kol. 3:1-5
Kiedy Jan się obejrzał ujrzał na pierwszym planie siedem złotych świeczników, Bardzo ciekawe jest to, że użyte tu słowo λυχνιας (lychnias) które oznacza stojaki lamp świeczników jest użyty jeszcze raz w Objawieniu 1:20 i, w jednym bardzo ważnym fragmencie Bożego Slowa; „Nikt też nie zapala świecy i nie nakrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, ale stawia ją na świeczniku λυχνιας, ażeby widzieli światło ci, którzy wchodzą.” Łuk. 8:16, dalej w Objawieniu 1:20 czytamy, a „co do tajemnicy siedmiu złotych świeczników: siedem świeczników, to siedem zborów. To jest bardzo trafne i piękne zestawienie. Kościół jest jak najbardziej świecznikiem, stojakiem na lampy Boże, miejscem umiejscowienia światła Bożego i chwały Bożej. Jan gdy się obraca widzi na pierwszym planie siedem złotych świeczników. Widzi kościół. Jaki ? Złoty, widzi kościół jakim on powinien być tutaj na ziemi.
A wśród złotych świeczników, które symbolizują siedem zborów, symbolizują kościół Jan widzi kogoś podobnego do Syna Człowieczego, υιω ανθρωπου (Hylo anthrōpou). W Ewangeliach Pan Jezus jest nazywany Synem Człowieczym, „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego.” Mat. 16:27. Warto już w tym miejscu podkreślić powiązanie Objawienia z proroctwami Starego Testamentu, a przede wszystkim z Księgą Daniela czy Ezechiela. O Synu Człowieczym pisał Daniel; „I widziałem w widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim. I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki, Jego władza - władzą wieczną, niezmienną, jego królestwo - niezniszczalne.” Dan. 7:13-14
Ten Ktoś podobny do Syna Człowieczego był ubrany w długą do stóp szatę i przepasany przez pierś złotą szarfą. W kilku następnych wersetach mamy możliwość dowiedzenia się czegoś o roli Pana Jezusa w życiu kościoła. Wiemy, że przechadza się pośród świeczników, pośród kościołów, jest żywo zainteresowany tym, co dzieje się w poszczególnych kościołach. Dogląda je. Jest przecież Głową Kościoła. Szata, długa szata kojarzy się nam z okryciem nagości, ozdobą, dostojeństwem, usprawiedliwieniem, ale przede wszystkim z kapłaństwem. Jezus jest naszym Arcykapłanem to mamy pokazane w liście do Hebrajczyków. "Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania. Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze." Hebr. 4:14-16
Kapłan w Starym Testamencie (II Mojż 28: 4; 39; III Mojż 8:7) miał specjalne szaty, święte szaty i w tych szatach miał bezpośredni dostęp do chwały i obecności Bożej. Królowie też nosili szaty. Ubiór wyróżniał ich z pośród tłumu, informował o godności królewskiej. Niektórzy komentatorzy dodają, że w tamtych czasach pas zarzucony przez pierś, specjalną szarfę nosili sędziowie. Dzisiaj dowiadujemy się, że Jezus jest Kapłanem, ale za razem Królem Królów i Sędzią.
sobota, 11 stycznia 2014
Rozdział 1:10,11
10,11 W dzień Pański wpadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby, który mówił: To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei. BW
Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos jak gdyby trąby . mówiącej: Co widzisz, napisz w księdze i poślij siedmiu Kościołom: do Efezu, Smyrny, Pergamu, Tiatyry, Sardów, Filadelfii i Laodycei. BT
W dzień Pana ogarnął mnie Duch EP edycja św.Pawła
Byłem w zachwyceniu ducha w dzień Pański BG
W dzień Pański znalazłem się w Duchu i usłyszałem za sobą potężny głos, jakby trąby, który mówił: To, co widzisz, zapisz na zwoju i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu, do Smyrny, do Pergamonu, do Tiatyry, do Sardes, do Filadelfii i do Laodycei. NP
Brat Jan pisze, wpadłem w zachwycenie. W języku greckim mamy tutaj wyraz εγενομην (egenomēn) stałem się (w duchu), inne tłumaczenia oddają to w ten sposób, że Jan wpadł w, doznał zachwycenia. Jan stał się na ten czas, w duchowy sposób przemieniony, może tak samo jak postacie na górze Przemienienia. Podobny opis mamy w przypadku Piotra „ A nazajutrz, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wyszedł Piotr około godziny szóstej na dach, aby się modlić. Potem poczuł głód i chciał jeść; gdy zaś oni przyrządzali posiłek, przyszło nań zachwycenie” Dz.Ap. 10:9-10 Ale tutaj jest użyte słowo εκστασις (ekstasis) zdumienie, uniesienie, zachwycenie. Podobnie, wyjątkowe przeżycia miały miejsce również w czasach Starego Testamentu, czytamy o tym w : 4 Mojż 11,25; 1 Sam 10,10; 1 Król 18,46
To czego Jan doświadczył stało się to w dzień Pański, i tutaj są różne interpretacje, a nawet zaciekłe spory. Jedni piszą, że tutaj jest mowa o niedzieli, pamiątce zmartwychwstania Pana. Inni twierdzą, że to było w sabat, w sobotę. Jeszcze inni, że jest tutaj mowa o tym ostatecznym Dniu Pańskim, kiedy Pan podejmie swoją interwencję w czasach końca. Jan został przeniesiony w zachwyceniu, w duchu do tego właśnie Dnia. I to jest dość interesująca i logiczna interpretacja. Prorocy w Starym Testamencie czas końca nazywali również„dniem Pańskim”, w takim znaczeniu, określa to Sofoniasz, Izajasz, Joel i inni prorocy. „ Milczcie przed obliczem Wszechmogącego Pana, gdyż bliski jest dzień Pana! Bo Pan przygotował ofiarę, poświęcił swoich gości. ... . Bliski jest wielki dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana jest gorzki! Wtedy nawet i bohater będzie krzyczał.” Sof. 1:7,14; Izajasz „Biadajcie! Bo bliski jest dzień Pana, który nadchodzi jako zagłada od Wszechmocnego.” Izaj. 13:6 ; „ Ach! Cóż to za dzień! Bo bliski jest dzień Pana, a przychodzi jak zagłada od Wszechmocnego.” Joel. 1:15
Określenie „Dzień Pański” występuje również w kilku miejscach w Nowym Testamencie. Dzieje 2:20; I Kor. 5:5; I Tes 5:2; II Tes 2:2 i 2 Piotr. 3:10 „ A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.”
A może to była środa lub piątek. W moim życiu były wyjątkowe duchowe wydarzenia, kiedy miałem swoje osobiste zachwycenia w duchu. To były dla mnie wyjątkowe dni i z całą pewnością mógłbym je, każdy z nich, nazwać dniem Pańskim. Może i Jan pisze o takim właśnie dniu. Dzień kiedy w tak wyjątkowy sposób, Pan ukazał się Janowi, nie był zwyczajnym, jednym z wielu. To był dzień szczególny i może dlatego Jan nazwał go Dniem Pańskim. Ot taka moja luźna myśl.
Następnie Jan słyszy potężny głos, jakby trąby. Wyobraź sobie, że siedzisz, czy stoisz, a tu nagle za tobą rozlega się głos potężny jak trąba. Sygnał trąbki, trąby czy trąb przed czym ostrzegał, o czymś informował, rozpoczynał jakieś wyjątkowe wydarzenie, zachęcał do wysłuchania ważnej wieści lub dekretu, a także był znakiem do rozpoczęcia bitwy. .
Odgłos σαλπιγγος (salpingos) trąby towarzyszył Mojżeszowi na górze Synaj, był sygnałem do zwijania obozu lub zwoływania zgromadzenia. Trąby były użyte pod Jerycho. Dawid sprowadził Skrzynię Pana wśród okrzyków i donośnego trąbienia. W Psalmie 47:6 czytamy „Wstępuje Bóg wśród radosnych okrzyków, Pan przy odgłosie trąb.” Prorocy utożsamiali głos trąby z nawoływaniem stróżów Izraela do upamiętania się i zwrócenia do Boga. „ Postawiłem też nad wami stróżów, aby wołali: Uważajcie na głos trąby! Lecz oni . odpowiedzieli: Nie będziemy uważali.” Jer. 6:17 Głos trąby w Nowym Testamencie, szczególnie w Księdze Objawienia zdecydowanie jest związany z wydarzeniami czasów ostatecznych.
Zauważmy, że Pan nie powiedział Janowi, weź i zapieczętuj te słowa i niech kościół to otworzy dopiero w 2014 roku. To co napisał Jan, miało zastosowanie tam i wtedy w 90 roku, również w 315 (gdy Konstantyn Wielki pomieszał chrześcijaństwo z pogaństwem), czy w 990 (gdy kościołem rzymskim targał wielki upadek moralny) czy w 2014 roku (gdy kościół zachodni zdaje się, że jest na jakimś zakręcie. Proszę zwróćcie uwagę na to, że Jan wysłał siedem takich samych egzemplarzy lub jeden ten sam egzemplarz do siedmiu zborów, gdzie następnie był odczytany w każdym z siedmiu zborów. Tak sobie pomyślałem, o naszych Katowicach (jakiś odpowiednik Efezu) i o sześciu innych okolicznych zborach, jakże różnych. Będzin, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Bielsko - Biała i Gliwice. Tak na marginesie, Jan nie pisał do siedmiu zborów w Efezie, tylko do jednego zboru. Zbór od zboru był oddalony zaledwie od 50 do 100 km. Prawdopodobnie wiele rodzin miało swoich bliskich w tych okolicznych zborach. Znali się dobrze, odwiedzali się, prawdopodobnie starsi z tych zborów spotkali się co jakiś czas. Każdy zbór czytał o sobie i o innych zborach, porównywali się, trwała burzliwa dyskusja, myśli kłębiły się w głowach. Jedni cieszyli się z pochwały, inni czerpali wielkie zachęcenie, a jeszcze inni, być może uznali, że słowa Jana to jakieś nieporozumienie, lub nawet byli zbulwersowani treścią Janowego przesłania. Nie wiemy jaka była reakcja, ale na pewno była. Wiemy jedno, że dzisiaj praktycznie nie ma tam zborów chrześcijańskich, a większość miast to tylko historyczne wspomnienia i wykopaliska archeologiczne, nic więcej. To jest bardzo znamienne i zastanawiające.
I na koniec bardzo ważna myśl. Dzisiaj bardzo często zbyt szybko uciekamy do dalszych rozdziałów Księgi Objawienia, analizujemy świat, systemy polityczne i religijne, a zapominamy o nas samych. Mylimy kolejność. Duch Święty chce, aby zanim zajmiemy się losami świata, abyśmy najpierw zaglądnęli na własne podwórko, do własnego zboru. Na podstawie drugiego i trzeciego rozdziału abyśmy przeprowadzili inwentaryzację, czy aby wszystko u nas jest w należytym porządku. To jest priorytet, właściwa kolejność jaką tutaj widzę.
piątek, 10 stycznia 2014
Wyspa Patmos
Wyspa
Patmos jest malutką, malowniczą wyspa na Morzu Egejskim W czasach Domicjana prawdopodobnie
była tam rzymska kolonia karna . Dla mieszkańców Azji Mniejszej nazwa tej
wysepki miała brzmienie złowrogie, gdyż było to miejsce. zesłania na ciężkie
roboty dla złoczyńców. Jednak czy na pewno Patmos była kolonią karna i czy były
tam kamieniołomy, ta sprawa zostaje nadal otwarta. Ta skalista wyspa leży
zaledwie 90 km
na południowy zachód od Efezu, liczy zaledwie 12 km długości i 9 km szerokości W środku znajduje się głęboka zatoka, przecinająca
wyspę prawie na pól i stanowiąca doskonałą lokalizację na port Skala, który
jest największym miastem.
Nad nim wznosi się, przypominający zamek, klasztor
(monastyr) pod wezwaniem św. Jana Ewangelisty. Jego budowę rozpoczął w 1088
roku - za czasów cesarza bizantyjskiego Aleksego I Komnenosa - przybyły z Kos
mnich Christodulos, na miejscu dawnej chrześcijańskiej bazyliki z 300 – 350
roku. Klasztorna biblioteka posiada wspaniałe zbiory, najstarsze inkunabuły
pochodzą z V wieku, a w XII wieku biblioteka liczyła już 330 egzemplarzy. Znajdują
się tutaj m.in. Ewangelia św. Marka
z Vgo wieku oraz grecka wersja księgi Hioba z VIIgo wieku. W połowie drogi między Skalą a stolicą Chorą
znajduje się niewielki klasztor Iera Apokalypsis, wzniesiony wokół groty (Grota
Apokatpsy), w której autor Apokalipsy miał doświadczyć spotkania z Panem i
Objawienia treści ostatniej Księgi w Biblii. Grota znajduje się wewnątrz kościoła Hagia Anna.
W 1999 roku
zabytkowe centrum z klasztorem św. Jana Teologa oraz Grota Apokalipsy zostały
wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.Najwyższym szczytem wyspy jest
Profitis Ilias (269 m
n.p.m.).
Artemida raz jeszcze
A jednak każdy udający się na Patmos pielgrzym żywi nie do końca racjonalną nadzieję, że tam wreszcie bodaj niewielka część z tego utraconego bezpowrotnie skarbu da się jednak odzyskać i tajemniczy tekst janowego Objawienia przemówi do niego w podobny sposób jak do tych, którzy je słuchali i czytali jeszcze za życia natchnionego Autora. Dlatego też szuka tam uparcie czegoś, co przypominałoby mu wrażenia z lektury Apokalipsy. Tym większe może być jego zdziwienie gdy, już na miejscu, dowiaduje się, że jeszcze na długo przed św. Janem Patmos było siedzibą wywodzącego się z homeryckiej tradycji pogańskiego kultu.
Starożytni Grecy nie uważali Patmos za zwykłą wyspę, jakich to setki zapełniają morze Egejskie. Wierzyli, że wyłoniła się ona z morskiego dna za przyczyną Artemidy. Gdy ta bowiem tylko ujrzała, że bogini Selene (czyli Księżyc) opromienia swym blaskiem pogrążony w morskiej głębinie tajemniczy skrawek lądu, poprosiła Zeusa i Posejdona, aby go dla niej wydobyli. Potem gdy Orestes, zabójca własnej matki, która to wcześniej zabiła jego ojca, schronił się na Patmos, aby uniknąć gniewu Eryni (tak Grecy nazywali demony zemsty, dręczące zabójców niemożliwymi do stłumienia wyrzutami sumienia zdolnymi wtrącić w szaleństwo), Artemida nakazała mu sprowadzić swój posąg z Taurydy (obecnie Krym). Gdy tego dokonał, przywożąc z sobą także swą siostrę Ifigenię, kapłankę Artemidy, bogini uwolniła go od winy i związanej z nią choroby psychicznej. Wtedy Orestes wzniósł dla niej na Patmos pierwszą świątynię tuż pod szczytem ponad 250-metrowego wzgórza i, wraz z Ifigenią, ustanowił jej kult.
Historię tę znamy nie tylko z opartych na mitologicznych wątkach poematów i sztuk teatralnych, ale także z inskrypcji odnalezionej na terenie dawnej świątyni Artemidy, zwanej wtedy Scytyjską (w starożytności Scytią nazywano krainę na północ od Krymu), pochodzącej z przełomu IIgo i IIIgo wieku ne. Głosi ona, że bogini wybrała niejaką Berę, córkę lekarza Glaukiosa, na kapłankę w celu składania jej ofiar z młodych koźląt i spożywania ich zgodnie ze miejscowym kultem. Przytacza także historię posągu bogini i podkreśla niezwykłość cudu uzdrowienia Orestesa, a w związku z tym także świętość samego miejsca.
Oprócz świątyni Artemidy archeologom udało się odkryć na Patmos także ślady po świątyniach innych bogów, a także inskrypcję, z której wynika, że na wyspie istniał jeszcze hipodrom, na którym organizowano wyścigi z okazji festynów ku czci patronki wyspy. A zatem nie było to bynajmniej jakieś tam zapomniane przez wszystkich odludzie, jak je sobie wielu z nas zwykło wyobrażać, ani kamieniołom, do którego zsyłano więźniów, ani też ciężkie więzienie. Wręcz przeciwnie: była to stosunkowo duża przystań na szlaku wodnym z Rzymu do Efezu i Miletu, a także znane i poważane w starożytnym świecie miejsce kultu, nad którego bezpieczeństwem czuwał, z położonego tuż nad świątynią Artemidy solidnie umocnionego zamku, rzymski garnizon.
Burzliwe losy wyspy
Kult Umiłowanego Ucznia Chrystusa istniał bowiem na Patmos już od wczesnochrześcijańskich czasów obejmując zarówno grotę Objawienia jak też, co ciekawe teren dawnej świątyni Artemidy. Przerwały go dopiero pierwsze najazdy arabskie w połowie VIIgo wieku, a potem uciążliwe napaście piratów, które nie oszczędzały nikogo, kto tylko usiłował osiedlić się na wyspie. Dopiero pod koniec XIgo wieku świątobliwemu mnichowi Christodulosowi (gr. Sługa Chrystusa), szukającemu schronienia przed Turkami, udało się przekonać bizantyjskie władze, aby wybudowały na Patmos nowe sanktuarium otoczone najpotężniejszymi murami jakie tylko można było wtedy wnieść w podobnym miejscu. Panowanie bizantyjskie skończyło się tam jednak definitywnie na początku XIV go wieku, gdy większość wysp na morzu Egejskim znalazła się pod panowaniem rycerskiego zakonu joannitów, którego główna siedziba znajdowała się na Rodos. Po joannitach przyszła kolej na Wenecjan, ale to nie wpłynęło bynajmniej negatywnie na położenie klasztoru, ponieważ papieże nakazywali wszystkim katolickim władcom wspieranie sanktuarium na Patmos oraz ochronę modlących się w nim prawosławnych mnichów. Jednak na dwa lata przed upadkiem Konstantynopola patmijski higumen (czyli przeor), uprzedzając nieuchronne nadejście Turków, posłał do sułtana delegację, która po długich pertraktacjach otrzymała firman (czyli dekret) potwierdzający dotychczasowe przywileje klasztoru oraz jego posiadłości (zwane metochami) na licznych greckich wyspach.Najbardziej niebezpieczna dla losów sanktuarium okazała się turecko-wenecka wojna z połowy XVIIgo wieku, w wyniku której wyspa doznała ogromnych zniszczeń, zaś klasztor utracił wiele metoch, zwłaszcza na utraconej przez Wenecjan Krecie. A jednak na początku XVIIIgo wieku, za sprawą higumena św. Makariosa Kalogerasa, powstał na Patmos – tuż obok groty Objawienia – autentyczny uniwersytet, który stał się szybko ostoją greckiej i chrześcijańskiej kultury na ogromnym podbitym przez Turków obszarze byłego imperium bizantyjskiego. Jego reminiscencją jest wspaniała ogromna biblioteka z tysiącami cennych woluminów, które po dziś dzień czekają na skatalogowanie. Po Turkach przyszli na Patmos raz jeszcze Włosi w 1912 roku i odeszli dopiero po upadku Mussoliniego w 1943 roku, gdy wyspę przejęli na krótko najpierw Niemcy a potem Anglicy. Zwycięskie mocarstwa przekazały Patmos Grecji dopiero w 1948 roku.
źródło: Wyspa skarbów
czwartek, 9 stycznia 2014
Rozdział 1:9
9. Ja, Jan, brat wasz i uczestnik w ucisku i w Królestwie, i w cierpliwym wytrwaniu przy Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu zwiastowania Słowa Bożego i świadczenia o Jezusie. BW
Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwałości w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa. BT
Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku, w Królestwie i w cierpliwym trwaniu w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, ze względu na Słowo Boże i świadectwo o Jezusie. NP
„Ja, Jan, brat wasz.” Mój brat. Podoba mi się idea kościoła braterskiego, a takie określenia podkreślają fakt, że wspólnota kościelna jest rodziną. Nasz brat Jan będąc natchnionym przez Boga, napisał Objawienie aby nas utwierdzić w wierze. To krótkie stwierdzenie "ja Jan, brat wasz", sprawia, że ta trudna i tajemnicza Księga staje się jakoś bardziej bliższa, bardziej osobista.
Jan. Powstaje pytanie, który Jan? Niektórzy bibliści i teologowie twierdzą, że Jan ewangelista i nasz brat Jan z Objawienia to dwie różne osoby. Pewnie, że różne. Ja się nawróciłem, gdy miałem lat siedemnaście, a więc prawdopodobnie byłem rówieśnikiem Jana ucznia Jezusa, kładącego głowę na ramieniu Jezusa. Teraz kiedy mam 50+ jestem zupełnie innym człowiekiem, i z wyglądu, i z charakteru, i ze sposobu myślenia. A Jan z Objawienia to człowiek sędziwy, być może bliski dziewięćdziesiątki. Według niektórych historyków ewangelię Jana pisali jego, władający wyśmienitą greką asystenci, natomiast Objawienie spisał Jan samodzielnie, zaraz po otrzymaniu widzeń na wyspie Patmos. Język Księgi Objawienia jest inny, prosty. Ewangelia Jana jest pełna Łaski Bożej i choć była pisana też późno (70 rok), była retrospekcją młodego Jana. Objawienie natomiast bardzo wyraźnie mówi, że ten czas Łaski się kończy a ludzkość czeka dzień zapalczywego gniewu Pana. Inni bibliści uważają, że podczas pobytu Jana na Patmos miał mu towarzyszyć wymieniany w Dziejach Apostolskich diakon Prochor (por. Dz 6,5), który też spisał wszystkie słowa Objawienia pod dyktando posuniętego w latach Apostoła.
Podobnie podzielone są opinie co do tego po co w ogóle Jan trafił na wyspę Patmos. Wg części komentatorów nie było tam kamieniołomów, ani rzymskiego więzienia. Była natomiast świątynia Artemidy i silny jej kult. Jan został tam posłany przez Jezusa, z jakąś specjalną misją, „z powodu świadczenia o Jezusie”. Świadczenia w tym znaczeniu aby na Patmos wydać świadectwo o Jezusie, albo odebrać tam świadectwo później zapisane w w Księdze Objawienia.
Jan w swojej apostolskiej posłudze spotkał się z różnymi zborami, z różnymi postawami chrześcijan. Zapewne natknął się i na wilki i na fałszywych Braci. Miał porównanie tego czego doświadczał z Jezusem z tym co widział później w zborach pół wieku po Jego odejściu. Był w pokoju na górze, kiedy Pan Jezus powołał kościół i tchnął w niego Ducha Świętego. Teraz, po latach, widział, że to nie jest zawsze i wszędzie tak jak było na początku. Do tego dochodzi doświadczenie fizycznego trudu misjonarza lub cierpienia skazańca i męczennika dla sprawy Jezusa. Jan w wizjach jakie otrzymał od Jezusa, widzi też kondycję kościoła i świata w przyszłości. Widzi kościół w którym nie ma Jezusa i zbuntowanych ludzi, którzy w obliczu okrutnych plag, zamiast się upamiętać, bluźnią Bogu. Doskonale rozumiemy jego pełne tęsknoty zawołanie, kończące tą księgę. Przyjdź Panie Jezu.
Dalej brat Jan pisze, że jest συγκοινωνος (sygkoinōnos) współuczestnikiem w ucisku. Zwiastowanie Słowa, praca misyjna i służba dla Jezusa kosztuje. Wiele osób, również i dzisiaj z powodu głoszenia świadectwa o Jezusie traci zdrowie, swoje rodziny, majątki a także życie. Dzisiaj wielu cieszy się z wolności, że nie ma żadnych prześladowań, że bycie chrześcijaninem po prostu jest lajtowe, miłe i przyjemne. Jednak dąc drogą Jezusa, wszyscy Jego uczniowie są w mniejszym lub większym stopniu „współuczestnikami w cierpieniu”. Pisze o tym apostoł Paweł do Tymoteusza: „Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością, za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Pan! Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.” 2 Tym. 3:10-12
Pierwszy rozdział Objawienia jest bardzo ważny, każde użyte tu słowo, każdy zwrot ma swoją wagę. Jan pisze jak brat do braci, że jest współuczestnikiem w ucisku, współuczestnikiem w Królestwie, współuczestnikiem w cierpliwym wytrwaniu. Pisze wiele na temat zwycięstwa i o zwycięstwach, a aby osiągnąć zwycięstwo potrzebna jest cierpliwość i wytrwałość. Greckie słowo υπομονη (hypomonē) oznacza wytrwałość. Dobrze jest przeprowadzić odrębne studium na temat wierności i wytrwałości w służbie. Gorąco do tego zachęcam.
„Błogosławiony mąż, który wytrwa w próbie, bo gdy wytrzyma próbę, weźmie wieniec żywota, obiecany przez Boga tym, którzy go miłują.” Jak. 1:12; „Oto za błogosławionych uważamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Joba i oglądaliście zakończenie, które zgotował Pan, bo wielce litościwy i miłosierny jest Pan.” Jak. 5:11; „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć złych, i że doświadczyłeś tych, którzy podają się za apostołów, a nimi nie są, i stwierdziłeś, że są kłamcami. Masz też wytrwałość i cierpiałeś dla imienia mego, a nie ustałeś.” Obj. 2:2-3; „Jeśli kto jest przeznaczony do niewoli, do niewoli pójdzie; jeśli kto zabija mieczem, musi sam zginąć od miecza. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych.” Obj. 13:10; „Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa.” Obj. 14:12
Jan jeszcze pisze o współuczestniczeniu nie tylko w cierpieniu ale i w Królestwie βασιλεια (basileia). Jako nowonarodzone z góry dzieci jesteśmy obywatelami Królestwa niebiańskiego, duchowej Ojczyzny która jest w Niebie. Obywatelstwo w tym Królestwie to jest kolejna ważna informacja zawarta w tym prologu do Księgi Objawienia. To jest też bardzo ważne wyzwanie dla każdego z nas, bo bycie uczestnikiem w Królestwie Jezusa Chrystusa, do czegoś zobowiązuje. „Wy nie podeszliście bowiem do góry, której można dotknąć, do płonącego ognia, mroku, ciemności i burzy … Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia, I zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy osiągnęli doskonałość,” Hebr. 12:18,22-23 Jutro coś więcej na temat wyspy Patmos.
środa, 8 stycznia 2014
Rozdział 1:8
8. Jam jest alfa i omega [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący. BW
Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący. BT
Ja jestem Alfą i Omegą, mówi Pan, Bóg, który jest, który był i który nadchodzi, Wszechmogący. NP
W Nowym Testamencie słowo παντοκρατωρ (pantokratōr) wszechmogący, wszechmocny, wszechwładca występuję poza II Koryntian 6:18, głównie w Księdze Objawienia; (1:8; 4:8; 15:3; 16:7; 19:6; 21:22 )
Co ważne, w Starym Testamencie odpowiednikiem greckiego słowa (pantokratōr) jest słowo, צָבָא (tsaba' tsaw-baw') co oznacza Wszechmocny Pan Zastępów czy Dowódca Wielkiej Armii. Wszechmogący to znaczy mający do dyspozycji niezliczoną, zdyscyplinowaną niebiańską armię, najpotężniejszą, jakiej nawet nie możemy sobie wyobrazić. Słowo (tsaba') to występuje około 200 razy w Starym Testamencie i jest ważnym imieniem Boga. Rozpoczynając naszą podróż poprzez krainę Objawienia warto wiedzieć, że wyruszamy tam nie sami, ale z Bogiem, który jest Panem Zastępów. Niezależnie od okoliczności, od tego co przyniesie nam przyszłość, ważne jest, że możemy tak jak Dawid powiedzieć Pan Zastępów jest z nami, co za chwalebna nadzieja.
„Wtedy Dawid odpowiedział Filistyńczykowi (Goliatowi): Ty wyszedłeś do mnie z mieczem, z oszczepem i z włócznią, a ja wyszedłem do ciebie w imieniu Pana Zastępów, Boga szeregów izraelskich, które zelżyłeś. 1 Sam. 17:45; „I wzrastał Dawid w potęgę, a Pan, Bóg Zastępów, był z nim.” 2 Sam. 5:10; „Pan Zastępów jest z nami, Warownym grodem jest nam Bóg Jakuba.” Ps. 46:8
wtorek, 7 stycznia 2014
Rozdział 1:7
7. Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest! Amen. (BW)
Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. (BT)
Oto nadchodzi wśród obłoków, i zobaczy Go każde oko, w tym ci, którzy Go przebili; i opłakiwać Go będą wszystkie plemiona ziemi. Tak! Amen. NP.
Mamy tutaj bardzo wyraźnie powiedziane, ze „przyjdzie tak samo”. Niektórzy wierzą, że najpierw będzie przyjście niewidzialne, a potem przyjście widzialne. To by znaczyło, że i wniebowstąpienie powinno przebiegać w dwóch etapach, a wiemy, że tak nie było. Jest tutaj mowa o widzialnym, a nie potajemnym, niewidzialnym drugim powrocie Jezusa Chrystusa na ziemię.
Obłok jest widzialnym znakiem obecności chwały Bożej. (Ez 1:28) „I stało się, gdy jeszcze Aaron przemawiał do całego zboru synów izraelskich, zwrócili się ku pustyni, a oto ukazała się chwała Pańska w obłoku.” 2 Moj. 16:10 Obłoki w Sofoniasza 1:15 i Psalm 97:2,3 obrazują także gniew Boży, sąd i surowość Bożą.
W Biblii mamy wiele na temat roli obłoków towarzyszących objawianiu się Boga. Noe zobaczył tęczę na obłoku, Bóg prowadził Hebrajczyków w kierunku ziemi obiecanej w słupie obłoku, a następnie objawił się Mojżeszowi w gęstym obłoku na górze Synaj. Obłok Pana był następnie widoczny w dzień nad Namiotem Zgromadzenia. Potem Biblia opisuje jak kapłani, podczas poświęcenia świątyni Salomona, nie mogli tam ustać z powodu t obłoku, gdyż chwała Pańska napełniła świątynię Pańską. Dawid w Psalmie pisze: „Śpiewajcie Bogu, śpiewajcie psalmy imieniowi jego; gotujcie drogę temu, który jeździ na obłokach. Pan jest imię jego, radujcież się przed obliczem jego.” Ps. 68:5 (BG)
W Nowym Testamencie czytamy o tym jak obłok towarzyszył Panu Jezusowi na górze Przemienienia. (Mateusza 17:5; Marka 9:7) Mamy wiele fragmentów dotyczących roli obłoku podczas drugiego przyjścia Jezusa. „A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone. I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą,” Mat. 24:29-30; „Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się. I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze.” Łuk. 21:26-28; „A Jezus rzekł: Jam jest; i ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego z obłokami niebieskimi.” Mar. 14:62; Również Pochwycenie będzie odbywało się na obłokach „Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem.” 1 Tes. 4:17. Obłok będzie jeszcze obecny w naszych rozważaniach podczas dalszego studium księgi Objawienia (11:12; 14:14)
Bardzo podobny opis przychodzącego Syna Człowieczego widzimy również w księdze Daniela. „I widziałem w widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim.” Daniel 7:13
Następnie mamy słowa "którzy Go przebili", tutaj toczy się spór czy chodzi o Rzymian czy o Żydów. Jedni uważają, że to Rzymianie dosłownie przebili bok Zbawiciela, a inni uważają, że to zrobili Żydzi rękoma Rzymian. Słowo εξεκεντησαν (eksekentēsan) przebili; przebodli, występuje też w Jana 19:37. Bardzo pomocnym i ważnym dla nas dzisiaj jest fragment z 12 rozdziału księgi Zachariasza. „W owym dniu będę dążył do tego, aby zniszczyć wszystkie narody, które wyruszyły przeciwko Jeruzalemowi. Lecz na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i błagania. Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli, i będą go opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka, i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko biadają nad pierworodnym. W owym dniu będzie w Jeruzalemie wielkie narzekanie, jak narzekania o Hadad-Rimmon na równinie Megiddo.” Zach. 12:9-11 To jest bardzo ważny fragment, który mówi, że powracający Pan objawi się wszystkim ludziom, a także Żydom. Będzie wtedy wielkie biadolenie, wielki płacz z powodu cierpienia jakie ludzie zadali Jezusowi i z powodu niewiary w Niego.
„Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;” Jan. 12:48
"I wszyscy królowie ziemi i możnowładcy, i wodzowie, i bogacze, i mocarze, i wszyscy niewolnicy, i wolni ukryli się w jaskiniach i w skałach górskich, I mówili do gór i skał: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na tronie, I przed gniewem Baranka, albowiem nastał ów wielki dzień ich gniewu, i któż się może ostać?" Obj. 6:15-17
Tak jest! Amen.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
