Objawienie - Apokalipsa MP3

piątek, 17 stycznia 2014

myśli nadesłane - styczeń

Kościół w Efezie został założony przez Pawła, później pracowali w nim Tymoteusz i Jan , a wiec PRZESZŁOŚĆ kościoła była chwalebna. Kościół w Efezie miał przywilej być prowadzonym przez ludzi o najwyższych kwalifikacjach duchowych. Niestety, nie możemy się opierać na naszej nawet najchwalebniejszej przeszłości...

To co Jezus podkreślił to wytrwałość (wierność). Zostało to powtórzone dwa razy. Podkreślono fakt, ze "poddano próbie ludzi, którzy podają się za apostołów, a nimi nie są", a wiec doktryny nie mające nic wspólnego z Biblią zostały odrzucone... Kościół odczuwał wstręt do postępków Nikolaitow, reprezentują oni dzisiejszych chrześcijan, którzy chcą żyć zgodnie z obecnym trendem i moralnością w dzisiejszym świecie. Czytamy tez o cechach pozytywnych... jednak nie satysfakcjonowało to Jezusa. W tym wszystkim zabrakło miłości, motoru wszelkich poczynań, wszelkich inicjatyw. Miłości do Pana Jezusa, miłości do Boga, bo przecież o tą miłość chodzi. 


Kościół jest dla Jezusa, to jest Jego Oblubienica (małżeństwo bez miłości...?) Historia naturalna miasta i portu Efez jest tragiczna. Z miasta zostało kilka ruin, port całkowicie pokryty piaskiem. Efez został uśmiercony.... A my, nasz zbór, nasza społeczność... Przetrwanie i zwycięstwo jest możliwe, nie jest ono jednak automatyczne. Pan Jezus mówi: "temu kto zwycięży..." Zwycięstwo nie jest zwycięstwem kolektywnym ani opierającym się na osiągnięciach innych. Każdy z nas musi chcieć zwyciężyć. Drzewo życia jest zarezerwowane dla tych, którzy słuchać będą Jezusa. 

Każdy Kościół i każdy z nas ma patrzeć ponad teraźniejszością na chwalebna przyszłość. Nie słuchać Jezusa to tak jak byśmy plecami obrócili się do przyszłości dla nas zarezerwowanej.... "Szczęśliwi ci, którzy piorą swoje szaty, by mieć prawo do drzewa życia i móc wejść bramami do miasta (...) A jeśli ktoś cos odejmie ze slow tego proroctwa, temu Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w świętym mieście, opisanych w tym zwoju" (Obj.22,14 i 19)

Ryszard M


Błogosławieni ci którzy czytają, słuchają, zachowują. Werset ten nie mówi przeczytaj, odsłuchaj ale czytaj, słuchaj, moim zdaniem wielokrotnie. Wydawać by się mogło, że nie ma właściwie żadnej trudności w czytaniu i w słuchaniu, natomiast zachowanie już wymaga więcej wysiłku. Jest jednak możliwe, skoro tak jest napisane to mnie zachęca do podjęcia takiego starania by czytać, słuchać i zachowywać. 

Ania O


Zachęcam do przysyłania Waszych myśli i refleksji nad Księgą Objawienia. Będę je publikował co miesiąc w  postach zatytułowanych - Myśli nadesłane. Można takie miniaturki przesyłać na adres aolsza1963(at)gmail.com lub na FB link znajduje się po prawej stronie bloga. Proszę jednak aby były to myśli krótkie,  związane z aktualnie omawianym na blogu fragmentem tekstu.  

czwartek, 16 stycznia 2014

Do anioła zboru w Efezie...

Starożytny Efez  obecnie bardziej Selçuk  to dzisiaj niewielkie miasteczko liczące około 25 tys. mieszkańców. W czasach rzymskich mieszkało tutaj 200 tys. mieszkańców. Efez był dużym miastem portowym i znanym centrum handlowym w Azji Mniejszej. Położony w połowie drogi między Jerozolimą a Rzymem.  Efez stracił na znaczeniu po zamuleniu portu przez ujście rzeki. Wzniesiona tam świątynia Diany Efeskiej uważana była za jeden z siedmiu cudów świata.  Za Domicjana Efez stał się stolicą kultu cesarza w Azji. W Efezie kwitła równie z magią, czego dowodem były cenione w ówczesnym świecie starożytnym papirusy magiczne. Obecnie w Selçuk znajduje się wspaniałe Muzeum Efeskie, oraz ruiny bazyliki Jana Ewangelisty. Natomiast w samym historycznym Efezie jest udostępniony cały kompleks dawnego centrum.

W Efezie  powstał zbór w wyniku działalności misyjnej Pryscylli i Akwili (Dzieje Ap. 18:18n) oraz Apollosa (Dzieje Ap. 18:24) i Pawła (Dzieje Ap. 19 r.) głównie wśród diaspory żydowskiej. Była to żmudna praca która trwała trzy lata. „Przeto czuwajcie, pamiętając, ze przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami napominać każdego z was.” Dz.Ap. 20:31 Po Pawle dzieło misyjne w mieście i prawdopodobnie w okolicy kontynuował Tymoteusz, który będąc w Efezie otrzymał od Pawła dwa listy adresowane do siebie.  W Efezie był bardzo prężny ośrodek chrześcijański, na tyle zauważalny, że ok. roku 110 po Chr. Pliniusz wysłany przez cesarza Trajana dla zorientowania się, czy należy w Efezie prześladować chrześcijan pisał do niego: „Chrześcijanie są tak liczni, że świątynie pogańskie niemal zupełnie opustoszały”. 

Bardzo ważną i przydatną w tym studium rzeczą byłoby przeczytanie list do Efezjan  który został napisany w  62 roku n.e., podczas pobytu Pawła w więzieniu w Rzymie, a więc list ten dociera do zboru w Efezie nieco wcześniej, około 30 lat, niż Księga Objawienia, Być może w tym czasie to jest kościół  pierwszej miłości, albo już stygnący.   

Jeden z podróżników pan Mariusz Radosz pisze o Efezie„ Tu znajdował się jeden z 7 cudów świata - świątynia Artemidy (Diany Efeskiej), zapewniająca miastu dochody i sławę. Z Artemidą związany był kult bogini matki, który przeniósł się później na chrześcijaństwo. Początkowo świątynia była drewniana. Po zniszczeniu przez pożar, odbudowano ją z marmuru, łącząc kamienne bloki zaprawą z domieszką złota. Część funduszy na odbudowę wyłożył Aleksander Wielki. Jego tysiąc talentów wystarczyło jednak tylko na przygotowanie terenu i podstawę świątyni. Na kolumny zbierano od chętnych przez następne 200 lat. Dach wykonano ze złota. Cała budowa trwała 500 lat. Miasto było niezależne - wolne, pomimo rzymskiej jurysdykcji. Rada miejska podlegała tylko cesarzowi.

Dzisiaj Efez, to rozległe i najlepiej zachowane ruiny w całym basenie morza Śródziemnego, jednego z największych miast starożytności u ujścia rzeki Caystros.. Rozpoczynamy od ruin bazyliki św. Jana z VI wieku, zbudowanej przez Justyniana. Tutaj podobno pochowano Jana Ewangelistę. Uwagę zwraca dobrze zachowane baptysterium ze schodkami, po których schodziło się do środka, aby - tak jak nakazuje biblijny zwyczaj, przyjąć chrzest przez zanurzenie. Następnie podjeżdżamy kawałek do miejsca, gdzie stała świątynia Artemidy - Diany Efeskiej, bogini płodności. Zachowała się tylko jedna kolumna i szczątki detali architektonicznych, rozrzuconych po łące. Dzisiaj również są tam handlarze sprzedający figurki Artemidy.”















Turcja w Sandałach: Zapraszam do obejrzenia wspaniałej foto relacji z podroży do Turcji w tym do Efezu Izy i Jarka Miszczaków

Rozdział 2:1

Do anioła zboru w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma siedem gwiazd w prawicy swojej, który się przechadza pośród siedmiu złotych świeczników: BW

Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników: BT 

 
Do anioła zboru w Efezie napisz: Oto, co mówi Ten, który w swojej prawej ręce trzyma siedem gwiazd, który się przechadza pośród siedmiu złotych świeczników: NP


Każdemu zborowi, to jest warte podkreślenia, została przedstawiona jakaś cecha Pana Jezusa powtórzona z pierwszego rozdziału. Pierwszemu zborowi anioł przypomina osobę Tego „który się przechadza pośród siedmiu złotych świeczników” (1:12) i „który trzyma siedem gwiazd w prawicy swojej” (1:16).

Jak już wspomniałem w (1:16;17) anioł αγγελω (angelō) posłaniec, zwiastun, przedstawia po prostu anioła, duchowego posłańca i opiekuna zboru. Według innych komentatorów anioł to prezbiter (starszy) powołany i posłany przez Boga do służby wspólnocie wiernych. Kiedy myślałem na ten temat, przypomniał mi się taki werset „albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!” Gal. 1:8 Wers ten zakłada możliwość zwiastowania przez anioła jakiegoś przesłania do kościoła właściwego i niewłaściwego. W Starym Testamencie czytamy o Bożych posłańcach, którzy przybierali postać ludzi, widzimy to również w Ewangeliach. Żyjemy w czasach humanizmu i postmodernizmu, w których pojęcie duchowości zmieniło się  na tyle, że demony i aniołowie są niemymi i bezczynnymi postaciami, a diabeł jest bajkową postacią z ogonem i rogami biegającym po piekle z trójzębnym czerwonym widelcem. Księga Objawienia obala ten pogląd.

Zastanawiam się na tym, czy list do zboru był pisany do anioła tego zboru, a nie do całego zboru, być może ten anioł był przydzielony komuś lub grupie przywódców zboru. Być może. Kiedy prezbiter (błogosławiony czytający) odczytywał list w Efezie, dał wspólnocie (błogosławieni ci, którzy słuchają) wyraźną informację, że oto naszym zborem jest zainteresowane Niebo, że nie JA lub MY  stoimy za tym przesłaniem, ale anioł i to ten anioł, którego Jezus trzyma w prawej swojej dłoni. Więc jest to przesłanie prosto od samego Jezusa do naszego zboru. Bardzo cenię sobie powiedzenie z Dziejów Apostolskich, „postanowiliśmy Duch Święty i my” (Dz.Ap. 15:28), i mam poczucie, że coraz częściej w sprawach wspólnoty decydujemy tylko MY. Dzisiejsze wspólnoty mają dość kolejnych postanowień i uzgodnień, jednych z wielu kazań i przesłań. Dzisiejsze wspólnoty potrzebują otrzymać coś od Jezusa za pośrednictwem anioła. Być może właśnie te listy do siedmiu wspólnot są tym ważnym przesłaniem, które powinno odżyć tu i teraz. Wierzę, że Jezus i dzisiaj przechadza się wokół świeczników, które symbolizują wspólnoty chrześcijan, moją i Twoją. Jezus przechadza się wokół tych zborów, posyła aniołów, posyła proroków, aby przekazali treść tej księgi. „Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów.” Obj. 2:7

Jeszcze chciałbym zwrócić uwagę na słowo εκκλησιας (ekklēsias) zgromadzenie, (społeczność) wywołanych. Ekklesia w świeckim znaczeniu oznaczała wywołanie ludzi z ich domów, wezwanie z ich domów w miejsca publiczne , na plac zwany Agorą na zgromadzenie. Dzisiaj tłumaczy się ten wyraz jako kościół, kiedyś bardziej jako zbór czy wspólnota. Kościół to nie jest budynek, to nie jest organizacja o takiej czy innej nazwie. Ekklesia, to społeczność, braterska więź, wspólnota ludzi wywołanych ze świata i przeznaczonych do reprezentowania Królestwa Bożego na ziemi, do pracy misyjnej w miejscach publicznych.

„A wszyscy, którzy uwierzyli byli pospołu, i wszystkie rzeczy mieli spólne. A osiadłości i majętności sprzedawali, i udzielali ich wszystkim, jako komu było potrzeba. A na każdy dzień trwając zgodnie w kościele i chleb łamiąc po domach, przyjmowali pokarm z radością i w prostocie serdecznej. Chwaląc Boga i mając łaskę u wszystkiego ludu. A Pan przydawał zborowi εκκλησιας (ekklēsias) na każdy dzień tych, którzy mieli być zbawieni.” Dz.Ap. 2:44-47 BG

„ A gdy go znalazł, przyprowadził go do Antiochii. I tak się ich sprawy ułożyły, że przez cały rok przebywali razem w zborze εκκλησιας (ekklēsias) i nauczali wielu ludzi; w Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów chrześcijanami. Dz.Ap. 11:26

środa, 15 stycznia 2014

Rozdział 1:18,19, 20

18, 19, 20 I żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła. Napisz więc, co widziałeś i co jest, i co się stanie potem. Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które widziałeś w prawej dłoni mojej, i siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd, to aniołowie siedmiu zborów, a siedem świeczników, to siedem zborów.  BW

I żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. Napisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co potem musi się stać. Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które ujrzałeś w mojej prawej ręce, i co do siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd - to są Aniołowie siedmiu Kościołów, a siedem świeczników - to jest siedem Kościołów. BT 

 
i żyjący. Byłem umarły, lecz oto Żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i hadesu. Opisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co ma się stać potem. Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które widziałeś w mojej prawej ręce, i siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd to aniołowie siedmiu zborów, a siedem świeczników — to siedem zborów. NP


Ja jestem Żyjący. Oto żyję na wieki wieków. W tym krótkim sformułowaniu zawarta jest cała kwintesencja Ewangelii. Grzech odebrał człowiekowi życie, karą za grzech jest śmierć. Ale przyszedł Jezus, rozprawił się ze śmiercią i oto teraz jest Żyjący ζων (zōn). Wbrew pozorom, Księga Objawienie nie jest księgą o śmierci, kataklizmach i o zniszczeniu, ale o ŻYCIU, i to o życiu wiecznym.

Żyjący jest jedną z najważniejszych cech charakterystycznych naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jest wiele wersetów które mówią nam o tym, że On jest nie tylko Żyjący, ale też, że daje życie i jest życiem i zmartwychwstaniem dla innych. On unicestwił śmierć i jest tym „który śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię, 2 Tym. 1:10

On był na moment umarły, na moment dotknęło go przekleństwo i żądło śmierci. Ale zmartwychwstał i Żyje i jest pierwiastkiem, zapowiedzią życia wiecznego dla innych. On unicestwił żądło śmierci, utorował drogę wolności od śmierci ku życiu. „ A jednak Chrystus został wzbudzony z martwych i jest pierwiastkiem tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.” 1 Kor. 15:20-22

Przyjąłem za zasadę, że chciałbym prowadzić to studium głównie w oparciu o inne miejsca w Biblii, dlatego chciałbym zwrócić uwagę co na temat Życia napisał nasz brat Jan, w swojej Ewangelii i w listach. Znajduje się w nich blisko 50 wersetów na ten temat. Zacytuję kilka z nich.

„W nim było życie, a życie było światłością ludzi.” Jan. 1:4; „Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.” Jan. 3:36; „Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie.” Jan. 5:26; „Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.” Jan. 11:25; „A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym.” Jan. 6:40; „ Jeszcze tylko krótki czas i świat mnie oglądać nie będzie; lecz wy oglądać mnie będziecie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie.” Jan. 14:19; „A żywot objawiony został, i widzieliśmy, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został, co widzieliśmy i słyszeliśmy, to i wam zwiastujemy„1 Jan. 1:2,3; „Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. o napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny,” 1 Jan. 5:12-13

Dalej jeszcze w dwóch ważnych miejscach w Nowym Testamencie czytamy o triumfie Chrystusa nad śmiercią. „A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!” 1 Kor. 15:54; „Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? Hebr. 2:13,14

                                    Ja jestem Żyjący. I żyję na wieki wieków.


Dalej mamy napisane, „I mam klucze śmierci i piekła.” W języku greckim wygląda to tak: κλεις του αδου και του θανατου (kleis tou hadou kai tou thanatou), Mam klucze piekła Hadesu i śmierci. Mieć klucze to znaczy mieć swobodny dostęp do jakiegoś zamkniętego obszaru. Chcąc uhonorować jakąś osobę wręcza się jej klucze do miasta., Mieć klucz to mieć władzę. Mieć klucz to także mieć możliwość uwolnienia  i wypuszczenia kogoś na wolność. Klucz symbolizuje władzę, powagę, dozór, życie, wierność, opiekę. , wyzwolenie, wtajemniczenie, wiedzę, tajemnicę, dyskrecję, rozwagę, ostrożność. Jezus ma moc nad śmiercią i nad całym jej królestwem. Jezus ma moc nad moją i Twoją śmiercią.

Hades a Szeol. Podczas dzisiejszego studium zahaczamy o definicję Piekła. Trzeba zadać sobie pytanie, czy mamy iść w kierunku zrozumienia wyrazu του αδου (Hades ) jako mitologicznego greckiego Hadesu, czy raczej w kierunku hebrajskiego Szeol. Zauważyłem, że istnieje na tej płaszczyźnie spór o istnienie i charakter piekła. Idąc tokiem hebrajskim mamy tutaj wyraz Hades jako pochodną wyrazu Szeol. Tak też jest w Septuagincie, gdzie hebrajski Szeol został przetłumaczony na Hades. Hades w znaczeniu Szeol, to po prostu kraina gdzie śmierć trzyma umarłych. To nie są cmentarze rozsiane po całej ziemi, ale gdzieś istniejąca przestrzeń, gdzie śmierć trzyma swoich więźniów. Jezus ma klucz do tej przestrzeni, klucz śmierci i krainy śmierci. W moim przekonaniu lepszym tłumaczeniem zamiast klucze piekła powinno być, klucze otchłani, krainy śmierci bądź po prostu Hadesu. Wielu chrześcijan upraszcza śmierć, że to jest moment, gdzie wszystko się urywa i pozostają tylko prochy człowieka. Księga Objawienia pokazuje nam coś więcej, mówi o krainie zwanej Hades, potem o Otchłani, czy Czeluści. Zapewne wrócimy do tego tematu.

Słowo Hades występuje jeszcze w pięciu wersetach m.in. „A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne του αδου (Hadesu) nie przemogą go.” Mat. 16:18; „A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba wywyższone będziesz? Nie! Aż do piekła zstąpisz. Łuk. 10:15; „ Ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany. …Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani του αδου (Hadesie) i nie dopuścisz, by święty twój oglądał skażenie. Dałeś mi poznać drogi żywota, Napełnisz mnie błogością przez obecność twoją. ... Mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie w otchłani του αδου (Hadesie) ani ciało jego nie ujrzy skażenia.” Dz.Ap. 2:24,27-28,31

"Napisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co potem musi się stać. Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które ujrzałeś w mojej prawej ręce, i co do siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd - to są Aniołowie siedmiu Kościołów, a siedem świeczników - to jest siedem Kościołów."

Ja jestem Żyjący. I żyję na wieki wieków. Te słowa jakby były podpisem samego Jezusa na zakończenie tego wspaniałego wstępu. Niech Bóg nas błogosławi.

wtorek, 14 stycznia 2014

Konkordancja STRONGA

Jednym z ważnych narzędzi do poznawania Pisma Świętego jest konkordancja. Konkordancja  jest to alfabetyczny spis wyrazów znajdujących się w jakimś dziele. Ten spis może być spisem pojedynczych wyrazów lub konkretnych tematów.


Metodysta dr James Strong (1822 – 1894) był profesorem egzegezy biblijnej na Drew Theological Seminary Madison, New Jersey gdzie wraz ze 100 osobowym zespołem ponumerowano wszystkie wyrazy występujące w Biblii KJV i nadali im liczby porządkowe. Pierwsza publikacja tej konkordancji ukazała się w 1890 roku. W ten sposób można prześledzić jak dany wyraz był zapisany w języku oryginalnym, hebrajskim bądź greckim, oraz w których miejscach, wersetach, w jakim znaczeniu i w kontekście dany wyraz w Biblii jest użyty. Powstały też specjalne słowniki greckie i hebrajskie, oraz interlinearne wydania Biblii z numerami wg konkordancji Stronga. Obecnie istnieje wiele stron w Internecie gdzie konkordancja Stronga jest wykorzystywana do studiowania tekstu Pisma Świętego.  

Wyrazów hebrajskich w konkordancji Stronga mamy 8674 a greckich 5624



Objaiwenie 1:17


Na rysunku mamy tekst z wyrazem bać się, bój się  w języku greckim brzmi on φοβου (fobou) i widzimy numer 5399 po kliknięciu na ten numer wchodzimy na stronę z wypisanymi wszystkimi miejscami w Biblii gdzie mamy użyty ten wyraz.

http://biblia.oblubienica.eu/wystepowanie/strong/id/5399

podobna strona w języku angielskim: http://www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=G5399

Rozdział 1:16;17

16,17 W prawej dłoni swojej trzymał siedem gwiazd, a z ust jego wychodził obosieczny ostry miecz, a oblicze jego jaśniało jak słońce w pełnym swoim blasku. Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, BW

W prawej swej ręce miał siedem gwiazd i z Jego ust wychodził miecz obosieczny, ostry. A Jego wygląd - jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy. Kiedym Go ujrzał, do stóp Jego upadłem jak martwy, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni BT

W swojej prawej dłoni trzymał siedem gwiazd, a z Jego ust wychodził ostry obosieczny miecz i Jego twarz jaśniała jak słońce, gdy świeci w swojej mocy. Gdy Go zobaczyłem, padłem do Jego stop jak martwy. On natomiast położył na mnie swoją prawą rękę i powiedział: Nie bój się, Ja jestem Pierwszy i Ostatni, NP


Siedem gwiazd to aniołowie siedmiu wspólnot. Niektórzy komentatorzy uważają m.in. na podstawie Malachiasza 2:7 „Gdyż wargi kapłana strzegą poznania, a z jego ust ludzie chcą mieć wskazania, gdyż on jest posłańcem Pana Zastępów.” że tymi aniołami są przełożeni, prezbiterzy zborów. Ja przychylam się jednak do tej myśli, że aniołowie to duchowe postacie, które są przeznaczone ku pomocy i posłane do zborów. Dobrze by było, w tym miejscu przeprowadzić odrębne studium na temat roli aniołów. „Czy nie są oni wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia?". Hebr. 1:14

Widzimy, że aniołowie w księdze Objawienia mają szczególną rolę pośredniczenia w przekazywaniu objawienia Bożego kościołowi i strzeżenia słów tej Księgi.. W samym Objawieniu jest ponad 60 wersetów w których jest mowa o aniołach. W Objawieniu 22:9 czytamy, że anioł jest współsługą Jana i jego braci, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi, a w Obj. 22:6, 16, że Bóg wysyła anioła swego, „aby ukazać sługom swoim, co musi się wkrótce stać” Jezus trzyma te gwiazdy w swojej silnej Prawicy, oznacza to władzę, ale i jedność skupioną w dłoniach Jezusa. Jak masz coś w ręce, to masz nad tym władzę i możesz tym dowolnie rozporządzać. Służba aniołów wspólnot, to nie jest coś przypadkowego, rozproszonego, mglistego, to nie jest jakieś bezwładne dryfowanie w nieznanym kierunku. To jest służba precyzyjnie nakierowana na Boże cele. „Potem widziałem innego anioła zstępującego z nieba, który miał wielkie pełnomocnictwo, i rozjaśniła się ziemia od jego blasku.” Obj. 18:1;

„Anioł Pański zakłada obóz Wokół tych, którzy się go boją, i ratuje ich.” Ps. 34:8

Dalej czytamy, że „z ust Kogoś podobnego do Syna Człowieczego wychodził obosieczny, ostry miecz,” Co za widok. Świetlana postać, a z jej ust wychodzi ostry miecz. Obosieczny miecz, jednoznacznie kojarzy się z  bezkompromisowym Słowem Bożym. W Efez. 6:17 czytamy „Weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.” ; a w Hebr. 4:12 „ Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca.”

W księdze Objawienia jeszcze raz spotkamy się z ostrym mieczem wychodzącym z ust. „I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy. Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie znał go nikt, tylko on sam, ... A pozostali byli pobici mieczem wychodzącym z ust jeźdźca na koniu, i wszystkie ptaki nasyciły się ich ciałami.” Obj. 19:11-12,21 Podobną myśl znajdujemy w znanym wersecie z 2 Tes. 2:8 „A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego.”

Jan opowiada nam dalej „Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły.” Ten Jan który będąc młodzieńcem kładł głowę na ramieniu Jezusa, teraz pada przed nim jak martwy. Co się zmieniło? Co się wydarzyło? To już nie jest ten Syn Człowieczy z Ewangelii Jana, ale to jest Uwielbiony Jezus, pełen chwały Bożej i boskiego majestatu. Ta niesamowita postać, której oblicze jaśniało jak słońce w pełnym swoim blasku, sprawiła, że Jan nie mógł ustać na nogach. Nie zasłabł, nie upadł aby oddać pokłon. Użyty tutaj wyraz νεκρος (nekroz) mówi, że Jan prawie umarł, był w stanie agonalnym. Musimy zapamiętać, że to było niesamowicie wstrząsające przeżycie dla Jana. Ale Pan. Ale Pan położył na nim swoją prawą rękę, tę samą w której trzymał siedem gwiazd i powiedział „Nie lękaj się” Czego brat Jan się przestraszył? Co spowodowało, że upadł jak martwy u stóp Kogoś podobnego do Syna Człowieczego. „A oblicze jego jaśniało jak słońce w pełnym swoim blasku.” To jest najlepsze podsumowanie opisu tego Kogoś kto przypominał Syna Człowieczego. „Nie lękaj się” to pocieszenie Jan słyszał już wcześniej na górze Przemienienia i gdy Jezus szedł do uuczniów po wodzie. Te same słowa Jan przekazuje Kościołowi. Dzisiaj wiele osób boi się czytać księgę Objawienia, boi się przyszłości, Armagedonu, „końca świata” i do tych wszystkich Jezus kieruje te słowa: Nie lękajcie się.

Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę, że sytuacje opisane w Objawieniu nie są oderwane od całości przekazu Biblii. Podobne doświadczenie miał prorok Daniel: „I przyszedł na miejsce, gdzie stałem, a gdy przyszedł, zląkłem się i padłem na twarz. Wtedy rzekł do mnie: Zważ, synu człowieczy, że widzenie dotyczy czasu ostatecznego. A gdy on mówił ze mną, padłem nieprzytomny twarzą na ziemię; lecz on dotknął się mnie i postawił mnie na nogi,” Dan. 8:17-18 oraz prorok Izajasz: „widziałem Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię. ... I zatrzęsły się progi w posadach od tego potężnego głosu, a przybytek napełnił się dymem. I rzekłem: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów. ‘ Izaj. 6:1,4-5

Jeszcze raz popatrzmy na Tą lśniącą słonecznym blaskiem postać w długiej szacie. Gdy popatrzymy w jej  oczy zobaczymy płomienie ognia. Popatrzymy na oblicze, a jest ono niczym światło słońca, popatrzymy na usta, a tam wysuwa się obosieczny miecz. Dzisiaj usiłuje się z Boga zrobić dobrotliwego staruszka, który na wszystko przymyka oko, nie jest srogi, nie gniewa się. Niektórzy przedstawiają nawet Boga jako pełną ciepła mamusię do której można się przytulić, która nic nie wymaga a tylko rozpieszcza. Widzimy młodych ludzi stojących przed Panem w rękach w kieszeni. Chyba zapominamy Kim On jest dzisiaj.

Dalej czytamy, słowa „Jam jest Pierwszy i Ostatni”. Już wcześniej nieco pisałem na ten temat (1:8). Ten który objawił się Janowi mówi. Ja jestem Wieczny, nieśmiertelny, nie można mnie unicestwić, zakończyć mojego rządzenia. Ja jestem który jestem. Również w Starym Testamencie czytamy podobne słowa o wieczności Boga. „Któż tego dokonał i uczynił to? Kto od początku powołuje do życia pokolenia ludzkie? Ja, Pan, jestem pierwszy i Ja też będę z ostatnimi.” Izaj. 41:4; „Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga. Izaj. 44:6; „. Słuchaj mnie, Jakubie, i ty, Izraelu, którego powołałem! Ja to jestem, Ja pierwszy i Ja ostatni. Przecież to moja ręka założyła ziemię i moja prawica rozpostarła niebiosa; gdy Ja na nie wołam, wszystkie razem stają.” Izaj. 48:12-13 W roboczym komentarzu do Nowego Przymierza czytamy „Określenie Pierwszy i Ostatni albo Alfa i Omega jest bogate w znaczenie: oznacza, że Bóg jest ponad czasem, że jest inicjatorem i dokończycielem historii; że kontroluje wszystko, co się w stworzeniu rozgrywa.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Rozdział 1:14,15


14,15 Głowa zaś jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a oczy jego jak płomień ognisty, A nogi jego podobne do mosiądzu w piecu rozżarzonego, głos zaś jego jakby szum wielu wód. BW

  Głowa Jego i włosy - białe jak biała wełna, jak śnieg, a oczy Jego jak płomień ognia. Stopy Jego podobne do drogocennego metalu, jak gdyby w piecu rozżarzonego, a głos Jego jak głos wielu wód. BT

Jego głowa i włosy [były] lśniące jak biała wełna, jak śnieg, a Jego oczy jak płomień ognia; Jego stopy [były] podobne do roztopionego mosiądzu, jakby rozżarzonego w piecu, a Jego głos [był] jak szum wielu wód. NP


Dzisiaj wybiegnę nieco do przodu i rozpocznę od wersetu z czwartego rozdziału. „Potem widziałem, a oto drzwi były otwarte w niebie, i głos poprzedni, który słyszałem, jakby głos trąby rozmawiającej ze mną, rzekł: Wstąp tutaj, a pokażę ci, co się ma stać potem.” Obj. 4:1 Teraz, w rozdziale pierwszym, mamy możliwość poznania Tego, który Jana zaprosił do oglądania nieba i przyszłości. W poprzednich wersetach dowiedzieliśmy się, że Ktoś podobny do Syna Człowieczego, objawia się w dostojnej szacie, w całej Swojej majestatycznej godności i chwale jako Kapłan, Król Królów i Sędzia. Dzisiaj dowiemy się o Nim coś więcej.

Postać podobna do Syna Człowieczego ma białe włosy. Siwizna nie tyle mówi o wieku człowieka, ale o jego dostojeństwie, godności i życiowej mądrości. Siwe włosy przede wszystkim budzą w nas, przynajmniej powinny, szacunek do takiej osoby. W 3 Moj. 19:32 czytamy: „Przed siwą głową wstaniesz i będziesz szanował osobę starca; tak okażesz swoją bojaźń Bożą; Jam jest Pan.” Stańmy dzisiaj przed Jezusem z szacunkiem, bo On jest tego godzien. W Księdze Daniela czytamy: „A gdy patrzałem, postawiono trony i usiadł Sędziwy. Jego szata była biała jak śnieg, a włosy na głowie czyste jak wełna. Jego tron jak płomienie ogniste, a jego koła jak ogień płonący.” Dan. 7:9 Biel symbolizuje nieskazitelną czystość, sterylność i absolutną wolność od grzechu. Jan pisze, że w tym Kimś rozpoznał Syna Człowieczego, no bo przecież Jan już raz oglądał Jezusa w tej świętej bieli; „I został (Jezus) przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło.” Mat. 17:2


Następnie czytamy, ze Jego oczy były jak płomień ognia. Ogień służył do ogrzewania, produkcji żelaza, pozyskiwania czystego złota, oświetlania, do palenia wszelkich nieczystości. Ogień w oczach może oznaczać również Boży gniew wobec niegodziwych. „Przeto okażmy się wdzięcznymi, my, którzy otrzymujemy królestwo niewzruszone, i oddawajmy cześć Bogu tak, jak mu to miłe: z nabożnym szacunkiem i bojaźnią. Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym.” Hebr. 12:28-29

O oczach czytamy jeszcze w księdze Daniela, Ezechiela i w czwartym rozdziale Księgi Objawienia. „a ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu.” Dan. 10:5-6; „A całe ich ciało, więc ich grzbiet, ich ręce i ich skrzydła oraz koła były u wszystkich czterech zewsząd pełne oczu.” Ezech. 10:12; „A każda z tych czterech postaci miała po sześć skrzydeł, a wokoło i wewnątrz były pełne oczu; i nie odpoczywając ani w dzień, ani w nocy śpiewały: Święty, święty, święty jest Pan, Bóg Wszechmogący, który był i który jest, i który ma przyjść,” Obj. 4:8
 

„Pan spogląda z nieba, Widzi wszystkich ludzi.” Ps. 33:13

Dalej czytamy w Ewangelii Łukasza (15:7), że w niebie, gdy jeden grzesznik się upamieta panuje radość z tego powodu, a Paweł w liście do Efezjan (3:10) pisze; „Aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą,”


Świat duchowy nas obserwuje. Wszystko co robimy, jak żyjemy, jak funkcjonuje kościół, zbór do którego chodzimy jest widzialne dla okręgów niebieskich. Widziana jest każda skaza, zmaza, każde zaniedbanie i każda bylejakość. Świat duchowy jest bardziej realny niż pokój w którym siedzę ja i Ty po tamtej stronie monitora. Jezus jest Wszystkowiedzącym i Wszechwidzącym, widzi stan naszych serc i stan naszych zborów, kościołów

Nie tylko oczy były jak płomienie ognia, również stopy Pana były podobne do rozżarzonego w piecu, do olśniewającej białości, mosiądzu. Użyty tutaj wyraz χαλκολιβανω (chalkolibanō) oznacza biały mosiądz, lub stop mosiądzu ze srebrem i złotem używany w tamtym czasie do produkcji monet. Przy stopieniu jest prawie śnieżnobiały.


Kiedyś byłem na wycieczce w hucie żelaza, pokazywali nam jak z wielkiej kadzi wlewano do form surówkę. Co za blask, prawie bliski światłu słonecznemu, dano nam specjalne szkiełka do patrzenia aby nie oślepnąć. Gdy Jan popatrzył na postać Pana, na Jego pełne blasku oblicze, na rozżarzone do bieli nogi, musiał przymrużyć swoje oczy, doznał olśnienia. To zrobiło na nim niesamowite wrażenie. 


Jan nie tylko widzi niezwykły zapierający dech obraz, ale i słyszy coś równie majestatycznego i dostojnego. Głos jak szum wielu wód. Głos Jezusa jest dobitny, jest jak odgłos trąby wzmocnionej kilkoma wzmacniaczami, (1:10) jest jak szum wielu wód, wielu wodospadów, jest jak huk oceanu podczas sztormu przy 100 stopniach w skali Beauforta, (1:15), jest jak donośny ryk lwa (10:3), jak łoskot potężnego gromu (14:2)


Zanim przejdziemy do niesamowitej treści widzeń jakie Bóg darował Kościołowi poprzez księgę Objawienia, trzeba koniecznie zapamiętać tę postać, trzeba uchwycić się tej Jego długiej szaty, trzeba przez cały czas, być w jak najbliższej zażyłej relacji z Nim. Drogi Przyjacielu, jestem pewien, że wchodzimy w bardzo niespokojny czas w historii świata, czas końca końców. Pamiętaj o tym, że jest jedyne miejsce, gdzie możesz się czuć prawdziwie bezpiecznie. Miejsce to jest u boku Jezusa Chrystusa, którego teraz i tutaj lepiej poznajemy. Poznajemy Jego wielkość, majestat, poznajemy Go jako Kapłana, Króla i Sędziego, poznajemy osobę Wszechwidząca i Wszechwiedzącą, a przede wszystkim poznajemy Kogoś, kto umiłował swój kościół.